Beżowa księga wzmocniła rynki

Przemek Barankiewicz
24-10-2002, 00:00

Ponownie w głównej roli na amerykańskich giełdach wystąpił Fed. Paradoksalnie, dopiero złe informacje o największej gospodarce świata, zawarte w „Beżowej Księdze”, skłoniły graczy do zakupów. Wcześniej rynek zlekceważył słowa Alana Greenspana, szefa banku centralnego, który uważa, że rozpoczęty w połowie lat dziewięćdziesiątych gwałtowny wzrost wydajności pracy powinien się nadal utrzymywać.

Przez większość sesji indeksy Nasdaq i Dow Jones kontynuowali rozpoczętą dzień wcześniej korektę. Realizacji zysków sprzyjały słabe rekomendacje dla telekomów i śledztwo prokuratury w sprawie Citigroup. Dopiero publikacja raportu na temat stanu gospodarki przebudziła rynek. Fed podał, że zarówno we wrześniu jak i na początku października amerykańska gospodarka rozwijała się powoli. Zdaniem władz monetarnych, na rynku pracy panuje stagnacja, a sprzedaż detaliczna jest słaba.

Większość okręgów informuje o słabej aktywności gospodarczej (...). Sprzedaż detaliczna utrzymuje się na niskim poziomie w całym kraju, a w niektórych segmentach, jak na przykład motoryzacyjnym, zanotowano spadek z bardzo wysokiego wcześniej poziomu — czytamy w raporcie Fed, opracowywanym na podstawie informacji z dwunastu regionalnych oddziałów banku centralnego.

Gracze ocenili, że wieści wróżą powrót do luźnej polityki pieniężnej już na następnym posiedzeniu Fedu, zaplanowanym na 6 listopada.

Popyt skoncentrował się na rynku Nasdaq, gdzie szczególnie mocne były spółki związane z chipami. W ten sposób rynek odreagował wcześniejsze złe wieści z Intela, Texas Instruments i najnowsze z KLA-Tencor. Ten ostatni producent zyskał ponad 5 proc., mimo informacji, że nie zrealizuje prognoz.

Na NYSE spadała wycena banków i spółek chemicznych. Rozszerza się śledztwo prokuratury przeciwko praktykom Citigroup. Ostrzeżenie o wynikach dotarło z Eli Lilly, a analitycy obniżyli rekomendację dla Johnson&Johnson. Chemicznych gigant DuPont w III kwartale zanotował za to spadek sprzedaży.

Europa tradycyjnie była w cieniu USA. Tu najbardziej ucierpiały sektory bankowy i paliwowy, który traci wraz z taniejącą ropą. Sygnał o wyprzedaży akcji banków dał szwajcarski Credit Suisse. Przecenę wywołały obawy o wpływ kłopotów ABB, w którą CS jest mocno zaangażowany, na wyniki samego banku. Szwajcarsko-szwedzka grupa inżynieryjna - po ponad 60-proc. przecenie we wtorek E straciła kolejne 15 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemek Barankiewicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Surowce / Beżowa księga wzmocniła rynki