- Samochód jest łakomym kąskiem dla złodziei. Walka z nimi to skomplikowana operacja logistyczna.
Systemy lokalizacyjne można podzielić ze względu na sposób działania i urządzenia wykorzystywane do zabezpieczenia. Zaawansowane technologie wykorzystywane przy zarządzaniu flotą przenoszone są również na grunt zabezpieczeń prywatnych aut. W tym wypadku wykorzystuje się połączone technologie GPS i GSM. Dzięki sygnałom wysyłanym z satelitów nawigacyjnych do odbiorników w samochodzie można określić jego położenie z dokładnością do kilku metrów. Takie dane wraz informacjami z czujników bezpieczeństwa, które kontrolują, czy dany samochód nie wyjechał np. z ustalonej przez kierowcę strefy, przesyłane są przez sieć GSM do centrum monitorującego.
— Dane przetwarzane przez urządzenie i przekazywane przez serwer do klienta, w zależności od przyjętej opcji, umożliwiają monitorowanie naruszenia stref alarmowych, a także określenie pozycji pojazdu, jego kursu i prędkości, z którą się porusza — mówi Michał Marczak z firmy SMA — System Monitorowania Alarmów.
Gdy z samochodu napłyną niepokojące dane, stacja kontrolująca uruchamia procedurę alarmową. Kierowca ma także możliwość zdalnie powiadomić o kradzieży.
— Całodobowy monitoring pojazdów przy zastosowaniu technologii GPS daje możliwość natychmiastowej reakcji przy próbie kradzieży. Sygnał alarmowy przekazywany w czasie rzeczywistym do centrum monitoringu powoduje podjęcie natychmiastowej akcji odzyskania pojazdu z udziałem policji lub grup szybkiego reagowania — wyjaśnia Paweł Wojtysiak.
Choć anteny GPS wciąż tanieją, nadal wadą tego rozwiązania jest jego wysoki koszt, na który oprócz urządzenia składa się miesięczna opłata za monitorowanie pojazdów.
Drugim sposobem, działającym na podobnej zasadzie, jest system oparty na technologii GSM. W tym przypadku zamiast anteny GPS wykorzystywany jest sygnał ze zwykłej karty SIM zainstalowanej w transmiterach — telefonach komórkowych pozbawionych klawiszy i mikrofonu. Informacje mogą być wysyłane na dwa sposoby: SMS-em lub poprzez pakietową transmisję danych. Umożliwia to wysyłanie komunikatów tekstowych. Uruchomionego alarmu nie da się wyłączyć, samochód jest namierzany, a jego pozycja przekazywana policji. Jest to rozwiązanie zdecydowanie tańsze niż poprzednie, choć koszty transmisji danych mogą być wysokie.
Oba te rozwiązania dają możliwość zatrzymania pojazdu. Jednak ze względu na stwarzane przy tym zagrożenie w ruchu drogowym nie jest to zgodne z prawem.
— W przypadku usługi monitorowania pojazdu na wypadek włamania lub kradzieży nadajnik GPRS podłączany jest do zainstalowanego w aucie systemu alarmowego i na podstawie otrzymanych z niego danych odpowiednie sygnały przesyłane są do centrum monitorującego. Na życzenie klienta istnieje również możliwość zdalnego unieruchomienia pojazdu przez odcięcie zapłonu — opisuje Michał Marczak.
Skuteczne radio
Trzecim typem lokalizacji skradzionych samochodów jest system radiowy. Nie da się go wykorzystać w systemach zarządzania flotą. Jednak w przypadku lokalizacji pojazdów sprawdzają się znakomicie. Koszt również jest niższy niż w przypadku zabezpieczenia opartego na nadajnikach GPS. Zasada działania tego systemu jest prosta. W samochodzie ukrytych jest kilka miniaturowych nadajników. Mogą one być umieszczone w dowolnych miejscach, co utrudnia ich odnalezienie, nawet jeśli złodziej o nich wie.
— Pojazd nie jest w żaden sposób oznakowany, montażu modułu dokonują wyłącznie autoryzowani specjaliści LoJack, którzy jako jedyni znają miejsce zainstalowania modułu — nawet właściciel nie wie, gdzie został ukryty. Dodatkowo sam moduł nie jest w żaden sposób oznakowany i wygląda jak jedna z części samochodu — opisuje Anna Marchew.
W przypadku kradzieży auta sygnał odbiera antena odbiorczo- -nadawcza, która przesyła informacje do operatora i policji. Na podstawie „mocy” sygnału ustalane jest jego położenie.
— Moduł ten zaczyna emitować krótkie, zakodowane sygnały, dzięki którym komputery śledzące zamontowane w samochodach poszukiwawczych mogą zlokalizować pojazd niezależnie od miejsca jego ukrycia (kontenery, podziemne garaże itp.) — mówi Anna Marchew.
W przeciwieństwie do innych systemów, w tym aktywacji dokonuje się na żądanie. Wcześniej żadne sygnały nie są wysyłane.