Bezpieczeństwo, czyli niezbędny element kredytu

Marta Walczak
opublikowano: 2011-10-28 00:00

Efektem związku branży ubezpieczeniowej z bankami są kredyty z obowiązkowymi zabezpieczeniami

Prawie każdy kredyt jest lub może być powiązany z dopasowanym do niego ubezpieczeniem. Oferta ubezpieczeń dla najmniejszych firm z sektora MŚP jest coraz bardziej zbliżona do proponowanej klientom indywidualnym. Przyczyny są oczywiste: niepewna sytuacja na rynku kredytowym powoduje, że trzeba rozszerzać ofertę zabezpieczającą na tyle, by w ogóle można było zawierać transakcje. — Małżeństwo między branżą ubezpieczeniową, a bankową zostało zawarte już dawno, a w ostatnich latach małżonkowie przeżywają „złote lata” swojego związku. Praktycznie każdy produkt kredytowy jest, lub może być, powiązany z dopasowanym do niego produktem ubezpieczeniowym. O ile jednak w segmencie klientów indywidualnych ubezpieczenie z kredytem jest absolutnym standardem, o tyle w ofertach dla firm ten element jest nowością i wciąż się rozwija — mówi Loukas Notopoulos, dyrektor rozwoju produktu i sprzedaży ds. małych przedsiębiorstw w Polbank EFG S.A. Ubezpieczenia można podzielić na dwa główne rodzaje: pierwszy ułatwia uzyskanie finansowania w banku, a drugi daje ochronę samemu przedsiębiorcy.

Ułatwienia i ochrona

— W pierwszej grupie jest ubezpieczenie pomostowe i niskiego wkładu własnego. Oferuje się je przede wszystkim do kredytów hipotecznych. Ubezpieczenie niskiego wkładu pozwala zwiększyć kwotę kredytu proponowanego przez bank, gdy własny udział jest niewystarczający do jego podwyższenia — tłumaczy Tomasz Raczyński, naczelnik wydziału ubezpieczeń do kredytów, odpowiedzialny za ofertę MultiBanku i mBanku. A co z zabezpieczeniem majątku właściciela firmy? — Wielu przedsiębiorców rozlicza się z ZUS według najniższych stawek. W razie długiej niedyspozycji czy pobytu w szpitalu ich dochody mogą się znacznie zmniejszyć. Wtedy może pomóc ubezpieczenie spłaty kredytu, w ramach którego w czasie choroby to ubezpieczyciel płaci za przedsiębiorcę raty zaciągniętego przez niego zobowiązania. Kolejnym produktem z tej grupy jest ubezpieczenie murów, wymagane jako zabezpieczenie nieruchomości przy kredycie hipotecznym. Mimo że dla banku jest to obowiązkowe ubezpieczenie, stanowi przede wszystkim ochronę dla klienta. W razie pożaru czy powodzi ubezpieczyciel likwiduje szkodę, a klient nie musi się zmagać z brakiem nieruchomości i obowiązkiem dalszej spłaty kredytu — informuje Tomasz Raczyński.

Na wszelki wypadek

Pracownicy banków przekonują, że połączenie kredytów z ubezpieczeniami daje przede wszystkim korzyści wynikające z zakresu ubezpieczenia. — Klient zazwyczaj nie zastanawia się tylko nad tym, skąd będzie miał pieniądzena spłatę kredytu, bo jeśli jego biznes dobrze prosperuje, wierzy, że dzięki kredytowi firma jeszcze bardziej się rozwinie i będzie przynosiła coraz większe zyski. Obawy pojawiają się, gdy kredytobiorca zaczyna myśleć o sytuacjach, na które nie ma wpływu. Gdy np. zdarzy się niespodziewany wypadek, choroba lub śmierć. To jest zazwyczaj moment, gdy przedsiębiorca rozważa nabycie polisy na życie. W tej sytuacji stosunkowo niewielkie nakłady na zabezpieczenie transakcji mogą się okazać najlepszą inwestycją w przyszłość przedsiębiorcy i jego najbliższych — sumuje Loukas Notopoulos.