Bezpiecznie jak w chmurze

opublikowano: 08-08-2017, 22:00

Dane lepiej przechowywać w zewnętrznych centrach niż na własnych serwerach. Firmy zaczynają się do tego przekonywać

Mniej więcej do 2010 r. każda średnia lub duża firma musiała przeznaczyć na serwery choćby pokój i zatrudnić kilku ludzi, by cały czas dbali o sprawność tych maszyn. Przedsiębiorcy przechowywali swoje programy, stronę www i dane w wielu miejscach. Tak zabezpieczali się przed katastrofą, która mogła zniszczyć sprzęt i oryginalne pliki. Siedem lat temu wszystko zaczęło się zmieniać. Dziś jedynym sprzętem, który muszą kupić właściciele, są laptopy dla pracowników. Główny komputer znajduje się w chmurze, czyli na serwerach usytuowanych w centrum danych (ang. data center), którym zawiadują specjaliści od hostingu, baz danych i aplikacji udostępnianych w internecie.

Dla firmy świadczącej usługi outsourcingu IT, jak nasza, bezpieczeństwo danych klienta jest najważniejsze — mówi Bogdan Zborowski, dyrektor zarządzający itelligence.[FOT. ARC]
Zobacz więcej

PRIORYTET:

Dla firmy świadczącej usługi outsourcingu IT, jak nasza, bezpieczeństwo danych klienta jest najważniejsze — mówi Bogdan Zborowski, dyrektor zarządzający itelligence.[FOT. ARC]

Wygoda i koszty

Powód jest oczywisty: inwestycja we własną infrastrukturę — sprzęt komputerowy, oprogramowanie, pracowników, nadmiarowość danych — przerasta możliwości niejednej dużej firmy. Tym bardziej nie mogą sobie na to pozwolić małe podmioty, w tym start-upy.

— Za przeniesieniem systemów do zewnętrznego data center przemawia głównie optymalizacja budżetu przez redukcję kosztów związanych z utrzymaniem własnej infrastruktury i zatrudnieniem odpowiednich fachowców — potwierdza Bogdan Zborowski, dyrektor zarządzający itelligence.

Inne zalety usługowego modelu IT — dodaje — to: dostęp do profesjonalnych kadr, np. od zarządzania przedsięwzięciami, bezpieczeństwa i aspektów prawnych, a także gwarantowana jakość i ciągłość działania.

— Bycie na bieżąco z technologiami informatycznymi wymaga czasu, ciągłego poszerzania wiedzy, kosztownych szkoleń. Dla pracowników wewnętrznych działów IT jest to często nieosiągalny luksus, a dla specjalistów centrów danych — chleb powszedni. Innowacyjne rozwiązania najpierw trafiają do data center i tam są najszybciej adaptowane — tłumaczy Bogdan Zborowski.

Polski rynek kolokacji w ubiegłym roku wart był prawie 500 mln zł, co oznacza wzrost o 9 proc. rok do roku. A PMR przewiduje, że zainteresowanie biznesu lokowaniem swoich danych na zewnątrz nie osłabnie.

— Co piąta duża polska firma korzysta z usług zewnętrznych centrów przetwarzania danych. Wśród klientów przeważają instytucje finansowe, telekomy, dostawcy IT, media i branża e-commerce — wymienia Robert Mikołajski z Atmana.

A co z sektorem MSP? Bogdan Zborowski zapewnia, że żaden podmiot nie jest zbyt mały, by nie opłacało mu się korzystać z outsourcingu IT. Usługi cloudowe — podkreśla — cieszą się popularnością w gospodarstwach domowych, czyli najmniejszych przedsiębiorstwach. Tym bardziej skorzysta na nim drobny biznes.

— Kilkuosobowa firma może przetwarzać dane milionów klientów i transakcji z całego świata. Wielkość więc powinna odnosić się do skali działalności i osiąganych profitów — uważa szef itelligence.

Bezpieczeństwo i niezawodność

Czy zasoby przechowywane w chmurze są równie bezpieczne, jak trzymane na wewnętrznych serwerach? W centrach danych pracują dziesiątki, jeśli nie setki ludzi, których głównym zadaniem jest pilnowanie, by wszystko doskonale działało — uspokaja Guy Kawasaki w technologicznym poradniku „Sztuka rozpoczynania 2.0”. Przyznaje, że data center to dla cyberprzestępców idealny cel ataków. Niemniej — zapewnia — systemy chmurowe są bardziej niezawodne niż większość rozwiązań stworzonych przez firmy. Pod tymi słowami podpisuje się Robert Mikołajski, który przypomina, że dla 70 proc. polskich przedsiębiorstw bezpieczeństwo (poza kosztami) jest najważniejszym czynnikiem skłaniającym do korzystania z kolokacji.

— Liczba i złożoność ataków na infrastrukturę firm systematycznie rosną, pociągając za sobą gigantyczne straty. A nikt nie inwestuje tak dużo w zabezpieczenia, jak operatorzy centrów danych — mówi Robert Mikołajski.

Zwraca uwagę, że kolokację powinni rozważyć zwłaszcza ci przedsiębiorcy, dla których nawet krótka przerwa w działaniu powoduje ogromne straty. Nie chodzi tylko o pieniądze — zaznacza — ale także o reputację i zgodność z przepisami prawa. Michał Gembal, dyrektor marketingu Arcusa, dopowiada, że chmura sprawdza się także w przypadku firm, których potrzeby związane z pojemnością i wydajnością systemów mogą szybko się zmieniać. Jako przykład podaje producentów napojów gazowanych i lodów, którzy latem pracują na zwielokrotnionych obrotach.

— Dawniej zwiększenie zasobów IT mogło zająć całe dni. Obecnie dzięki technologii chmurowej wystarczy zmienić ustawienia. A czasami proces odbywa się całkowicie automatycznie — wyjaśnia dyrektor.

Natomiast Bogdan Zborowski dodaje, że wątpliwości biznesu stopniowo będą znikać. Bo informacje o korzyściach z kolokacji trafiają do coraz większego grona potencjalnych klientów.

500 mln zł Tyle wart był w 2016 r. polski rynek kolokacji. Oznacza to, że w rok urósł o 9 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu