Bezrobocie najwyższe od sześciu lat

Jacek Kowalczyk
opublikowano: 2012-12-10 00:00

Na rynku pracy zima zapowiada się wyjątkowo mroźnie. Grono osób poszukujących zatrudnienia szybko rośnie.

Dekoniunktura w gospodarce coraz wyraźniej odbija się na kondycji rynku pracy w Polsce. Według wstępnych szacunków Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej (MPiPS), na koniec listopada 2012 r. stopa bezrobocia wyniosła 12,9 proc. To najwyższy poziom od sześciu lat. Ostatnio o tej porze roku bezrobocie przekraczało 12,9 proc. w 2006 r.

Co gorsza, grono osób bez pracy powiększa się coraz szybciej. Na koniec listopada liczba osób szukających zatrudnienia wyniosła 2059 tys., czyli przez 12 miesięcy urosła o 7,5 proc. Miesiąc temu analogicznadynamika (czysta od wahań sezonowych) wynosiła 6,8 proc., w lipcu było to 4,8 proc., a w marcu zaledwie 0,4 proc.

— Negatywna tendencja na rynku pracy nie tylko jest kontynuowana, ale wręcz się nasila. Słaby popyt konsumpcyjny i mało optymistyczne perspektywy sprawiają, że pracodawcy częściej likwidują miejsca pracy, niż je tworzą — mówi Karolina Sędzimir, ekonomistka PKO BP. W lipcu rząd przeznaczył z Funduszu Pracy (FP) dodatkowe 0,5 mld zł na aktywizacjęosób bezrobotnych.

Teraz MPiPS zapowiada kolejną interwencję — od 1 stycznia na walkę z bezrobociem mają pójść nowe (zaplanowane dotychczas na cały 2013 r.) pieniądze z FP. Mimo to, ekonomiści zapowiadają dalszy wzrost stopy bezrobocia. Według większości prognoz, na koniec bieżącego roku wskaźnik zatrzyma się na poziomie 13,3-13,4 proc., a w przyszłym roku grono osób bez pracy przebije granicę 14 proc.

— Na koniec 2013 r. oczekujemy stopy bezrobocia na poziomie 14,2 proc. Liczba osób zarejestrowanych w urzędach pracy zwiększy się więc do tego czasu do 2,3 mln, a więc przez rok przybędzie ich około 200 tys. — mówi Karolina Sędzimir.