Bezrobotnym coraz łatwiej wrócić do pracy

Jacek Kowalczyk
opublikowano: 2013-09-25 00:00

Szybko rośnie grono osób, które z powodzeniem opuszczają rejestr bezrobotnych. To znak, że gospodarka budzi się z letargu.

Stopa bezrobocia spadła w sierpniu z 13,1 do 13 proc. To dobra wiadomość, bo analitycy oczekiwali, że wskaźnik pozostanie na obecnym poziomie. Warto mieć jednak świadomość, że suche dane o bezrobociu często potrafią mylić. Po pierwsze, miesięczne zmiany są zależne od czynników sezonowych, a nie faktycznej kondycji rynku pracy. Po drugie, rejestr bezrobotnych jest częściowo zależny od czynników politycznych — rząd może wysłać dużą grupę osób na szkolenia czy roboty publiczne, co poprawi na chwilę wskaźniki, ale nie wpłynie na rzeczywisty stan rynku pracy. Dlatego najważniejszym elementem statystyki bezrobocia jest to, ile osób zarejestrowanych w urzędach pracy w poszczególnych miesiącach podejmuje prawdziwe, niesubsydiowane zatrudnienie. A tu w ostatnich miesiącach widać wyraźną poprawę.

None
None

Pozytywny obraz

W sierpniu taką pracę rozpoczęło 95 tys. dotychczasowych bezrobotnych. To o 19,5 proc. więcej niż w rok wcześniej. Podobną, zbliżoną do 20 proc. dynamikę nasz rynek pracy odnotowuje już czwarty miesiąc z rzędu. W tym czasie rejestr bezrobotnych z tytułu podjęcia pracy opuściło łącznie 439 tys. osób.

— W sierpniu w naszym województwie grono osób bezrobotnych zmniejszyło się o prawie tysiąc osób. Może nie jest to jakiś spektakularny spadek, ale warto pamiętać, że w tym roku doszło w naszym regionie do kilku dużych redukcji zatrudnienia, np. w przemyśle motoryzacyjnym i Hucie Częstochowa. Ponadto, w zeszłym roku w analogicznym miesiącu liczba osób bez pracy już zaczynała sezonowo rosnąć — mówi Paulina Cius z Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Katowicach.

Dobre dane to kolejny dowód na to, że polski rynek pracy wychodzi z kryzysu. Wcześniej pewna doza optymizmu płynęła z danych o zatrudnieniu w sektorze przedsiębiorstw (roczna dynamika wzrosła z -0,7 do -0,5 proc.) i z badań koniunktury (np. badania HSBC PMI dla przemysłu czy ankiety „PB” wśród Gazel Biznesu, według której odsetek firm zwiększających zatrudnienie wzrósł w trzecim kwartale z 26 do 37 proc.).

— Sierpniowe dane z rynku pracy tworzą pozytywny obraz. Bezrobocie spada przy jednoczesnym wzroście liczby osób aktywnych zawodowo — zaznacza Aleksandra Świątkowska, ekonomistka BOŚ.

Optymistyczne dane

Wraz z odradzającym się popytem na siłę roboczą rośnie poczucie bezpieczeństwa finansowego gospodarstw domowych, a więc również ich skłonność do konsumpcji. W sierpniu konsumenci kupili w sklepach o 3,5 proc. więcej towarów niż w analogicznym miesiącu ubiegłego roku. To nieznacznie niższa dynamika niż w lipcu (4,3 proc.), ale różnica ta bierze się jedynie z czynników statystycznych (mniej dni roboczych w sierpniu tego roku niż rok wcześniej).

— To optymistyczne dane. Spodziewamy się, że ta pozytywna tendencja w kolejnych miesiącach utrzyma się i będzie wspierać dynamikę PKB — mówi Marcin Pietrzak, analityk DM TMS Brokers. Wydaje się, że konsumpcja już ostatecznie wyszła z pierwszej w historii III RP recesji, obserwowanej na przełomie 2012 i 2013 r.

— W całym pierwszym półroczu 2013 r. sprzedaż rosła średnio o 0,8 proc., tymczasem w dwóch pierwszych miesiącach to 4 proc. Widać, że konsumpcja dołącza do eksportu, który dotychczas samotnie napędzał odbicie polskiej gospodarki — twierdzi Maciej Reluga, główny ekonomista BZ WBK.