BGK: 1,3 mld zł na kredyty dla TBS-ów

Patrycja Otto
opublikowano: 2002-02-05 00:00

Wzrasta zapotrzebowanie na mieszkania budowane w tzw. TBS-ach. Coraz więcej prywatnych firm deweloperskich decyduje się realizować budowę mieszkań w tym systemie. Przeszkodę stanowi jednak mała ilość środków budżetowych przeznaczana co roku na ten cel.

Liczba firm zainteresowanych budownictwem w Towarzystwach Budownictwa Społecznego rośnie.

TBS-y mogą powstać z udziałem gminy. Mogą też być zakładane prywatnie przy udziale przyszłych mieszkańców lub zakładów pracy.

Warunkiem jest realizowanie inwestycji ze środków z kredytu udzielanego przez Krajowy Fundusz Mieszkalnictwa za pośrednictwem BGK. Kwota kredytu udzielanego na zasadach preferencyjnych wynosi 70 proc. wartości przedsięwzięcia, a jego oprocentowanie to 7 proc. (stan na 31.01.2002 r.). W pozostałej części kosztów (30 proc.) partycypują gmina, osoba fizyczna lub prawna. W zamian zyskują prawo wskazania najemcy lokalu.

Miasta w Polsce aktywnie uczestniczą w tej formie budownictwa.

— W 2001 r. uczestniczyliśmy w budowie 110 mieszkań. W tym roku być może starczy pieniędzy na około 200 lokali — mówi Aneta Wróbel z Urzędu Miasta Krakowa.

Ograniczona ilość pieniędzy z budżetu stanowi ogromną barierę w rozwoju tej formy budownictwa.

— Obecnie zajmujemy się tylko budownictwem społecznym. Zrezygnowaliśmy ze zwykłej deweloperki, ponieważ rynek mieszkań na sprzedaż się nasycił. Chcielibyśmy budować 100-150 mieszkań rocznie, ale na taką ilość nie mamy szansy uzyskać kredytu. Poza tym okres oczekiwania na jego przyznanie wynosi około 24 miesięcy. W 2002 r. chcemy zbudować 110 mieszkań (2 bloki). Wnioski o kredyt na tę inwestycję złożyliśmy w 2000 r. Dopiero15 lutego 2002 r. zostanie ogłoszona lista pozytywnie rozpatrzonych — mówi Wojciech Morawski, prezes TBS Budostal-3 z Krakowa.

Projekt planu finansowego BGK na 2002 r. zakłada przeznaczenie z budżetu na kredyty dla TBS-ów ponad 1,3 mld zł. Nowością będzie zaproponowany przez rząd kredyt o stałej stopie procentowej, w przypadku którego BGK ma dopłacać bankom komercyjnym różnicę między oprocentowaniem kredytu preferencyjnego i komercyyjnego.

Zdaniem Wiesława Czekierdy z TBS Małopolska, zapotrzebowanie na kredyty jest dwukrotnie większe od kwoty przeznaczonej na ten cel przez BGK.

— Do tej pory zbudowaliśmy 245 lokali. Do końca 2002 r. powstanie ich jeszcze 147, z czego tylko 12 jest jeszcze wolnych — mówi Wiesław Czekierda.

TBS Marki w Warszawie oddał w lipcu 2001 r. do użytku192 mieszkania. W takcie budowy jest jeszcze ponad 900 lokali.

Grunty pod zabudowę TBS-y uzyskują dwoma sposobami. Pierwszym jest ich dzierżawa wieczysta od gmin, które wybierają dzierżawców w drodze przetargów.

— Zazwyczaj jednak oferowane przez miasto działki są zlokalizowane w mało atrakcyjnych miejscach — twierdzi Wojciech Morawski.

Druga możliwość pozyskania gruntów to kupowanie ich od prywatnych właścicieli, po cenach wolnorynkowych. Z powodu większej dostępności i większego wyboru, z tej formy firmy korzystają częściej.

Mieszkańcy TBS-ów mogą jedynie wynajmować zajmowane lokale. Przepisy nie zezwalają na przekształcenie ich we własnościowe.

— Mieszkania zgodnie z prawem są własnością TBS-u. Może za jakiś czas pojawią się przepisy zezwalające na ich sprzedaż najemcom —mówi Wiesław Czekierda.

Zdaniem Wojciecha Morawskiego, zasada ta powinna ulec zmianie. Byłoby to korzystne i dla lokatorów, i deweloperów, którzy mogliby np. nadal zarządzać budynkiem.