Minister Kołodko powiedział dziś, że nie będzie żadną tragedią zarówno dla Polski, jak i Węgier, jeśli kraje te poczekają z
przystąpieniem do strefy euro do roku 2008 lub 2009. Według niego o wiele ważniejszy od momentu wejścia do strefy euro jest dla Polski kurs referencyjny, po jakim złoty zostanie uwiązany do euro. Jego zdaniem kurs EUR/PLN na poziomie 4,35 odpowiada kursowi równowagi.
Stwierdzenie Kołodki nie byłoby niczym nadzwyczajnym, gdyby nie fakt, że po raz pierwszy minister podkreślił, że szybkie wejście do strefy euro nie jest najważniejszym punktem jego programu. Dotychczas, oficjalną datą wejścia Polski do EMU (przynajmniej według MInFin) był rok 2007. Czy zmiana stanowiska oznacza brak wiary Ministra Kołodki w realizacje
programu naprawy finansów publicznych, którego celem było spełnienie kryteriów fiskalnych juz w roku 2006?
W poniedziałek, NBP opublikuje dane o bilansie płatnicznym za luty. Oczekujemy, że deficyt na rachunku obrotów bieżących zmniejszy się do USD 530 mn (EUR 490 mn) z USD 712 mn (EUR 678 mn) w styczniu. Średnia oczekiwań rynkowych to EUR 550 mn. Naszym zdaniem, dane nie będą miały większego wpływu na rynek.
Katarzyna Zajdel-Kurowska