Białostoccy radni wybrali Jagiellonię

Agnieszka Janas
opublikowano: 2006-11-07 00:00

Jak władze miejskie rozumieją konkurencję rynkową? Aby jednej spółce umożliwić sukces, drugiej zabroniły budowy centrum handlowego.

W Białymstoku trwa walka o głosy wyborcze... Widać to było zwłaszcza w czasie sesji rady miejskiej 23 października br. podczas głosowania nad przyjęciem planu zagospodarowania przestrzennego w rejonie ul. Jurowieckiej. Sprawa dotyczy ważnego punktu miasta. Chodzi bowiem o teren, na którym znajduje się obecnie boisko piłkarskie Jagiellonii Białystok. Inwestorzy związani ze spółką sportową Jagiellonia chcą zbudować na nim centrum handlowe. Uchwalono, że na tej działce może stanąć obiekt o powierzchni przekraczającej 2 tys. mkw. I tylko na tej działce. Dlaczego sprawa jest mocno kontrowersyjna? W początkowej fazie, gdy spółka sportowa Jagiellonia występowała o możliwość zrealizowania w tym miejscu centrum handlowego, entuzjaści pomysłu podkreślali, że dochody z obiektu pozwolą utrzymać klub. Tymczasem dziś już wiadomo, że inwestorem nie będzie Jagiellonia, a niemiecki deweloper centrów handlowych ECE. Zrealizował on w Polsce kilka dobrej klasy obiektów — np. Galerię Dominikańską we Wrocławiu czy Łódzką w Łodzi. Deweloper zobowiązuje się, że część (!) zysków z galerii przekaże na wsparcie drużyny piłkarskiej.

Treść uchwały świadczy więc o uprzywilejowaniu niemieckiego dewelopera kosztem Parkridge CE Retail, spółki brytyjskiej, której tereny znajdują się naprzeciwko boiska. Od 2004 r. firma ta zabiega o pozwolenie na realizację swojego obiektu. Radni zaś skutecznie to uniemożliwiają — uchwalili, że po jednej stronie ul. Jurowieckiej (tej ze stadionem) może powstać obiekt wielkopowierzchniowy, a już po drugiej, na terenie Parkridga — nie. Warto dodać, że za takim rozwiązaniem głosowali zarówno radni lewicy, którzy już dwa lata temu zaczęli przygotowywać tę uchwałę, jak i Białostockie Porozumienie Prawicy (BPP). W tym ostatnim przypadku występuje konflikt interesów. Przewodniczący BPP jest honorowym prezesem Jagiellonii. Brytyjczycy nie zasypiają więc gruszek w popiele — oskarżyli radnych o dyskryminację i walczą o swoje prawa przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym.

Władze miasta odmówiły komentarza. Parkridge CE Retail przesłał nam oświadczenie, że do 7 listopada, kiedy to wyznaczona jest rozprawa w sądzie w Białymstoku, nie będzie komentować zaistniałej sytuacji.