- Z tego, co rozumiem, ogłoszenie cła nastąpi jutro. Będzie obowiązywać ze skutkiem natychmiastowym, prezydent zapowiadał to od jakiegoś czasu – powiedziała Leavitt dziennikarzom we wtorek.
Prezydent USA ma ogłosić wprowadzenia cła w środę w Ogrodzie Różanym Białego Domu o 16:00 czasu lokalnego (22:00 czasu polskiego).
Leavitt nie podała żadnych konkretów dotyczących wielkości i zakresu cła. Powiedziała jedynie, że prezydent USA jest gotów rozmawiać z zagranicznymi rządami i liderami biznesu, którzy wystąpią o obniżenie cła. Ujawniła, że wiele państw już kontaktowało się z rządem USA w sprawie planów Trumpa.
- Prezydent z pewnością jest zawsze gotów do rozmów telefonicznych, do dobrych negocjacji, ale jest bardzo skupiony na naprawie tego co było złe w przeszłości i pokazaniu amerykańskim pracownikom, że mają równe szanse – stwierdziła sekretarz prasowa Białego Domu.
Na uwagę o zawirowaniach na rynkach spowodowanych przez plany Trumpa Leavitt powtórzyła, że tak jak za pierwszej prezydentury „na Wall Street będzie dobrze”. Zapytana o możliwość błędnej oceny przed doradców Białego Domu skutków cła dla gospodarki USA, Leavitt odrzuciła taką możliwość.
- Nie mogą się mylić. To będzie działać, a prezydent ma doskonały zespół doradców, którzy badają te kwestie od dekad i są skoncentrowani na przywróceniu złotego wieku Ameryki i uczynienia z Ameryki superpotęgi przemysłowej – oświadczyła.
Z niedawnych wypowiedzi prezydenta Donalda Trumpa wynika, że cło zostanie wprowadzone na import z wszystkich krajów. The Washington Post twierdzi, powołując się na anonimowe źródła, że cło wyniesie 20 proc.
