Biegli zajmą się szpitalnym sporem

PAP
opublikowano: 2016-05-12 16:12

Sąd Okręgowy w Olsztynie zakończył przesłuchania świadków w procesie o to, kto ma zarządzać szpitalem w Giżycku - starostwo czy Grupa Nowy Szpital (GNS). Ponieważ sąd uznał, że konieczna jest opinia biegłych, rozstrzygnięcia należy się spodziewać jesienią.

Sąd odroczył w czwartek proces bez wyznaczania kolejnego terminu sprawy. Sędzia zapowiedział jednak, że "raczej będzie to we wrześniu".

- Zeznania świadków w kwestii sytuacji finansowej placówki dają raczej mglisty obraz, dlatego sąd zleci tę analizę biegłym - poinformował sędzia Maciej Wasilewski.

Decyzja ta jest zgodna z wnioskami obu stron sporu.

Grupa Nowy Szpital jest operatorem giżyckiego szpitala powiatowego od 2013 roku. Ponieważ właściciel szpitala, tj. miejscowe starostwo powiatowe, nie było zadowolone ze sposobu kierowania placówką, wypowiedziało GNS umowę. Grupa się na to nie zgodziła i przed rokiem skierowała sprawę do sądu.

Odkąd rozgorzał spór między GNS, a starostwem szpitalem kieruje zarząd komisaryczny. Niestety, sytuacja placówki stale się pogarsza - w ostatnim czasie z powodu zwolnienia z pracy jedynego neonatologa zamknięto w Giżycku porodówkę. Kobiety do najbliższych szpitali muszą jeździć 30-50 km. Starosta giżycki Wacław Strażewicz przyznał w czwartek, że na razie nie udało się znaleźć neonatologa, a to by pozwoliło przywrócić działalność oddziału położniczego.

Szpital w Giżycku rocznie przyjmuje ponad 40 tys. pacjentów. Pełni rolę szpitala powiatowego, ale na oddziałach m.in. urologii, ortopedii czy zakaźnym leczą się mieszkańcy całej wschodniej części woj. warmińsko-mazurskiego.
Z powodu złej sytuacji szpitala i sądowego sporu między starostwem, a Grupą Nowy

Szpital, sześciu radnych powiatowych złożyło wniosek o odwołanie ze stanowiska starosty Strażewicza. Radni będą się nim zajmować na najbliższej sesji.