Biegły wycenia pod fiskusa

Łukasz Świerżewski
opublikowano: 2003-12-05 00:00

Problem wyceny nieruchomości na potrzeby podatkowe to jedna z pierwszych spraw, którą zajął się rzecznik przedsiębiorców PKPP.

Półtora miesiąca po powołaniu Wojciech Błaszczyk, rzecznik przedsiębiorców Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych (PKPP), wie już, czym będzie musiał się zająć.

W pierwszej kolejności wymienia kwestię systemu wyceny nieruchomości dla potrzeb podatku od nieruchomości, opłaty wieczystoksięgowej, podatku od czynności cywilnoprawnych, sprzedaży firmy czy gruntu.

— Przy dzisiejszym stanie prawnym wartości nieruchomości tak naprawdę nie ustala biegły, ale zleceniodawca. Jeżeli zleceniodawcą jest urząd skarbowy lub gmina, to docierają do mnie sygnały, że urzędnik mówi biegłemu, ile ma kosztować nieruchomość — mówi Wojciech Błaszczyk.

Jego zdaniem, wymaga to rozwiązań dotyczących kompetencji, zasad pracy i etyki biegłego rzeczoznawcy ds. wyceny nieruchomości.

Podatkowe interpretacje

Przedsiębiorcy najczęściej skarżą się na kwestie podatkowe.

— W zakresie podatku VAT chodzi zwłaszcza o odpowiedzialność solidarną w przypadku, gdy dawca faktury był np. podmiotem nie zarejestrowanym. W przypadku podatków dochodowych problemem są koszty uzyskania przychodu, a dokładnie to, co jest z nich wyłączone, oraz ocena tego, czy koszt był poniesiony w celu uzyskania przychodu — twierdzi Wojciech Błaszczyk.

Budowlane kontrowersje

Masę problemów napotykają firmy starające się o pozwolenie na budowę.

— Każdorazowo organ prowadzący sprawę sam ustala krąg podmiotów mających status strony. To ma potem zasadnicze znaczenie dla szybkości postępowania — twierdzi Wojciech Błaszczyk

Przedsiębiorcy skarżą się też m.in. na zmienianie przez gminy przeznaczenia terenu, na którym znajdują się ich grunty. Może to uniemożliwić realizację inwestycji.