Bielbaw w rękach Hafta
Po raz trzeci Fabryka Firanek i Koronek Haft wzywa akcjonariuszy Bielbawu do sprzedaży swoich udziałów. Haft zamierza tym razem skupić 362 588 walorów płacąc za jeden papier 15,10 zł. Jeżeli wezwanie zakończy się sukcesem, producent firanek i koronek stanie się jedynym właścicielem spółki.
Haft ma 1 087 762 akcji Bielbawu. Po zakończeniu wezwania (termin upływa 23 marca) Haft zamierza osiągnąć 1 450 350 walorów, dających 100 proc. głosów na WZA. Właścicielami ostatnich dużych pakietów akcji firmy z Bielawy jest NFI Victoria (51 806 akcji) i Towarzystwo Finansowe Silesia (251 302 akcji) i obie instytucje odpowiedzą na wezwanie. W rękach drobnych akcjonariuszy pozostanie więc około 60 tys. walorów.
Zgoda na połowę
Haft ma już zgodę KPWiG na przekroczenie 50 proc. liczby głosów na WZA Bielbawu. UOKiK również nie ma zastrzeżeń co do zamiaru łączenia przedsiębiorstw.
Zarząd Haftu nie planuje zmian w charakterze dotychczasowej działalności Bielbawu. Nie zamierza również wycofywać spółki z obrotu giełdowego. Analitycy obawiają się, że jeśli spółce nie uda się skupić wszystkich akcji, to i tak przestanie się liczyć na parkiecie.
— Jeżeli Bielbaw pozostanie jednak na giełdzie, dołączy do grona spółek z minimalną płynnością. Kurs akcji w tej sytuacji będzie systematycznie spadał — uważa jeden z analityków.
Raczej sprzedawać
Obserwatorzy rynku zgodnie stwierdzają, że cena i moment sprzedaży akcji Bielbawu są odpowiednie. Kurs po ostatnich wezwaniach utrzymuje się na poziomie 14,75 zł za jeden papier.
Strategicznym udziałowcem Haftu są ZPJ Wistil, w którym rodzina Kwietniów posiada ponad 70 proc. udziałów. Przejęcie Bielbawu jest kolejnym krokiem w budowie grupy kapitałowej tworzonej przez nią w branży lekkiej.
Po czterech kwartałach 2000 roku Bielbaw miał 3,4 mln zł straty, przy przychodach ze sprzedaży wysokości 139,4 mln zł.