Bilion brzmi dobrze, ale tylko brzmi

Bartosz Krzyżaniak
opublikowano: 01-12-2006, 00:00

Nasza gospodarka rośnie szybko, jednak po przeliczeniu PKB na głowę mieszkańca okazuje się, że jesteśmy europejskimi maruderami.

Szybko rozwijająca się gospodarka pozwala przypuszczać, że w tym roku wartość naszego PKB przekroczy 1 bln zł. Przy 5-procentowym wzroście osiągnie 1,029699 bln zł. To wynik imponujący na pierwszy rzut oka. Ale trzeba pamiętać, że to tylko około jednej dziesiątej PKB Niemiec. W przeliczeniu na głowę mieszkańca nasz PKB, w porównaniu z innymi krajami Unii, także nie jest wysoki. Według szacunków Komisji Europejskiej w tym roku wyniesie on w Polsce 7,1 tys. EUR, a w UE — 24,5 tys. W Luksemburgu będzie prawie dziesięć razy większy (70,2 tys.), w Norwegii wyniesie 56,9 tys., a w Irlandii — 40,9 tys. EUR.

Polska pod tym względem wypada słabo także w zestawieniu z krajami, które razem z nami weszły do UE. Wyższe od Polski PKB na głowę mają m.in.: Słoweńcy (14,7 tys. EUR), Czesi (10,7 tys.), Węgrzy (9,2 tys.) i Słowacy (7,9 tys.). Niezbyt pocieszające jest to, że w stawce europejskiej wypadamy lepiej tylko od Litwinów (6,9 tys. EUR) i Łotyszy (6,7 tys.). Nawet przy uwzględnieniu różnic w cenach siła nabywcza PKB w przeliczeniu na głowę Polaka jest o połowę niższa niż przeciętnego Europejczyka i o ponad trzy razy niższa niż np. Norwega.

Leszek Balcerowicz, prezes NBP, powiedział w wywiadzie dla TVP 1, że osiągnięcie wzrostu gospodarczego ponad 6 proc. nie jest możliwe przy tym stopniu zreformowania gospodarki. Jednak nawet jeśli się myli, a naszej gospodarce udałoby się rozwijać przez następne lata w tempie 6 proc., przy hipotetycznym założeniu, że cała UE rozwijałaby się dwa razy wolniej, dogonienie Europy (co według premiera jest konieczne, by wejść do strefy euro) zajęłoby nam kilkadziesiąt lat. Przy takich założeniach średni PKB na głowę mieszkańca UE i Polski zrównałby się w 2050 r.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartosz Krzyżaniak

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu