Bill Clinton: globalizacji już nie można powstrzymać

opublikowano: 2001-05-17 18:17

Wypowiedź Billa Clintona, byłego prezydenta Stanów Zjednoczonych zakończyła zorganizowane przez „Puls Biznesu” seminarium „Globalizacja światowej gospodarki”.

Były prezydent USA powiedział na zakończenie seminarium, że globalizacja jest wynikiem sił, których nic nie jest w stanie już zatrzymać. Proces globalizacji pozwala na prowadzenie inwestycji w regionach, które w innym wypadku nie byłyby w ogóle przez inwestorów brane pod uwagę.

- Wszystkie kraje rozwijające się są w tym procesie uwzględniane wraz ze swoimi problemami, a opinia, że globalizacja jest zagrożeniem dla krajów najuboższych jest fałszywa– powiedział Clinton.

Były prezydent największej gospodarki świata nie koncentrował się na zaletach światowej globalizacji, skupił się natomiast na problemach, które można w ramach tego procesu rozwiązać. Szczególną uwagę zwrócił na potrzebę redukcji zadłużenia i niezbędne inwestycje w ochronę zdrowia.

- Polska jest istotnym elementem działań państw wysokorozwiniętych ze względu na silne powiązania ze Stanami Zjednoczonymi – powiedział były prezydent. Dodał, że z zadowoleniem obserwuje podczas każdej wizyty w Polsce, iż nasza gospodarka rozwija się coraz prężniej.

Bill Clinton jest nazywany przez komentatorów twórcą procesu globalizacji. Podczas wystąpienia przedstawił swoje doświadczenia związane z przełamywaniem barier geograficznych we współczesnej gospodarce.

Wystąpienie Clintona zakończyło szereg prelekcji poświęconych globalizacji gospodarki, wygłoszonych przez czołowe postaci polskiej gospodarki. Wśród prelegentów znaleźli się m.in. Henryka Bochniarz, Aldona Kamela-Sowińska, Andrzej Arendarski, Leszek Balcerowicz, Marek Belka, Krzysztof Obłój, Jacek Saryusz-Wolski, Jacek Socha i Janusz Steinhoff.

Jacek Socha, przewodniczący Komisji Papierów Wartościowych i Giełd stwierdził, iż GPW musi w przyszłości zintegrować się z którąś z platform zachodnioeuropejskich. Z powodów technicznych najbliżej jej do sojuszu Euronext.

Zdaniem Henryki Bochniarz, prezydenta Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych, globalizacja jest dla Polski szansą wykorzystania doświadczeń innych krajów, którym udało się osiągnąć sukces gospodarczy i uniknięcia błędów tych państw, które nadal borykają się z problemami finansowymi.

Jacek Saryusz Wolski, sekretarz Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej uważa, że ramach procesu globalizacji Polska powinna stać się pomostem na wschód. Według szefa UKIE, globalizacja i integracja europejska to dwa procesy niezależne od siebie.

Jan Waga, prezes Kulczyk Holding uważa, iż polska gospodarka nie ma już szans rozwoju jako gospodarka narodowa. Polskie klasyczne przedsiębiorstwa nie zdołają wygrać walki konkurencyjnej z koncernami międzynarodowymi. Globalizacja niesie ze sobą jednak powstawanie nowych rynków, i dlatego stwarza szanse także dla Polski.

Bogusław Kułakowski, prezes Polskiej Telefonii Cyfrowej powiedział, iż w dziedzinie telekomunikacji, dotyczy to zwłaszcza rynku telefonii komórkowej, Polska jest już w samym centrum procesów globalizacyjnych. Bez inwestycji międzynarodowych graczy, zabrakłoby w naszym kraju kapitałów na rozwój telekomunikacji.

Zdaniem prof. Marka Belki, doradcy prezydenta RP, globalizacja dla Polski ma dwa wymiary. Po pierwsze stajemy się częścią międzynarodowego rynku finansowego, po drugie zaś w związku z integracją z Unią Europejską jesteśmy zmuszeni zaadaptować się do zaostrzonych standardów obrotu gospodarczego.

Z kolei w opinii Marka Goliszewskiego, prezydenta Business Center Club, wskaźniki makroekonomiczne świadczą, że jesteśmy dobrze przygotowani do globalizacji. Jednak w rzeczywistości polskie przedsiębiorstwa nie mają łatwego życia.

Minister Aldona Kamela- Sowińska stwierdziła, iż elementem globalizacji jest prywatyzacja i zapewniła, że w tej dziedzinie nie mamy się czego wstydzić, bo ogromna większość do niedawna państwowych firm ma już prywatnych właścicieli.

Prezes NBP, Leszek Balcerowicz powiedział, iż transformacja, jaką Polska przechodzi od 1989 r., jest przykładem znacznie szerszej tendencji, która zachodziła na świecie. W Europie Zachodniej już od 20 lat dąży się konsekwentnie do ograniczania roli państwa w gospodarce. Kolejną fazą tych przemian było odejście od wiary w ożywczą moc deficytu budżetowego. Zdaniem prezesa NBP w tej dziedzinie bardzo istotną rolę odegrał Bill Clinton, który przysłużył się do zdecydowanej konsolidacji finansów publicznych. Reformy gospodarcze miały strategiczne znaczenie dla polityki. Spowodowały, że w świecie polityki jest mniej paraliżu i korupcji.

Po seminarium Bill Clinton spotkał się wieczorem z Aleksandrem Kwaśniewskim. Były prezydent noc spędzi w Warszawie, a w piątek rano odleci do Hiszpanii.

Więcej na temat seminarium, w tym wypowiedzi prelegentów i szeroki fotoreportaż w piątkowym Pulsie Biznesu.

Paweł Kubisiak, [email protected]