Spółka zamierza utworzyć pomost między naukowcami a biznesem.
W poniedziałek na alternatywnym rynku pojawi się kolejna prawdziwie innowacyjna spółka. BIO Inventions sprzedała w ofercie prywatnej 1 mln akcji po 0,5 zł. Rozeszły się podobno na pniu.
— Jest duże zainteresowanie i potencjalnych inwestorów, i potencjalnych klientów — mówi Janisław Muszyński, prezes BIO Inventions.
Na razie spółka skupi się na rozwoju.
— Cały czas musimy budować swoją wiedzę. Jednocześnie rozpoczniemy ostrożną komercjalizację produktów —twierdzi Janisław Muszyński.
BIO Inventions zajmie się dystrybucją produktów biotechnologicznych — ma długoletnią umowę o współpracy z jednym z głównych akcjonariuszy: Stem Cells Spin. Na bazie jego licencji będzie wytwarzał i sprzedawał m.in. surowce do produkcji kosmetyków i suplementów diety wykorzystujące preparaty z komórkami macierzystymi uzyskanymi z poroża jelenia. Wniosek patentowy dotyczący tego preparatu już został złożony
— Produkty będą miały zastosowanie w medycynie i weterynarii — mówi prezes.
BIO Inventions szuka partnerów do produkcji innowacyjnych kosmetyków. Ma laboratorium, w którym może wytwarzać próbki i krótkie serie.
— Badamy rynek producentów, którzy są zainteresowani wytwarzaniem kosmetyków na naszej licencji. Nie wykluczamy też budowy własnego niewielkiego zakładu, jeśli okaże się, że rynek jest na tyle duży i chłonny — podkreśla Janisław Muszyński.
BIO Inventions docelowo ma też dystrybuować produkty innych firm biotechnologicznych.
— Chcemy być łącznikiem między światem nauki i biznesu. W Polsce powstaje wiele ciekawych wynalazków, ale naukowcy nie zawsze potrafią znaleźć dla nich zastosowanie. Chcemy im pomóc w zdobywaniu odbiorców — mówi Janisław Muszyński.
W 2011 r. spółka zamierza osiągnąć 750 tys. zł przychodów i 250 tys. zł zysku netto.