Bio Planet przeskoczy z parkietu na parkiet

Marcel ZatońskiMarcel Zatoński
opublikowano: 2021-06-10 20:00

Dystrybutor zdrowej żywności zamierza przenieść się z małego rynku warszawskiej giełdy na duży. Planuje też emisję.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • dlaczego Bio Planet przenosi się z NewConnect na GPW
  • jakie inwestycje ma w planach spółka
  • jak rozwija się polski rynek produktów ekologicznych i jak zmieniają się preferencje zakupowe Polaków

Polacy z roku na rok kupują i jedzą coraz więcej żywności z etykietkami „eko’’ i „bio’’. Produkty, które kiedyś były rynkową niszą, łatwo znaleźć na półkach supermarketów i dyskontów, a niektórzy duzi gracze, na czele z Carrefourem, zainwestowali nawet w markety wypełnione tylko takim asortymentem, choć wciąż pozostaje on niszą – na produkty bio Polacy wydają przeciętnie co roku 14 razy mniej niż Niemcy i 20 razy mniej niż Francuzi.

Różnica się jednak zmniejsza, a relatywny wzrost popularności produktów ekologicznych próbuje wykorzystać ich duży dystrybutor, notowana na NewConnect spółka Bio Planet. W tym roku chce przenieść się na duży parkiet warszawskiej giełdy i pozyskać nowych inwestorów funduszowych.

- Chcemy poszerzyć nasz akcjonariat o inwestorów instytucjonalnych, a jak wiadomo wielu z nich ma ograniczenia przy kupowaniu akcji spółek z NewConnect. Uważamy, że Bio Planet jest już wystarczająco duże na główny parkiet, rozwija się dynamicznie i ma dobre perspektywy, więc powinno być atrakcyjnym celem inwestycji - mówi Sylwester Strużyna, prezes Bio Planet.

Inwestycyjne plany

Poza zwiększeniem rozpoznawalności obecność na głównym rynku powinna dać spółce większe możliwości w zakresie pozyskiwania kapitału. Bio Planet, którego kapitalizacja na NewConnect nieznacznie przekracza 100 mln zł, zapowiedziało, że przy okazji transferu chce przeprowadzić emisję akcji bez prawa poboru. Do nowych inwestorów mają trafić walory, które będą stanowić do 6,7 proc. podwyższonego kapitału zakładowego.

- Jeśli walne zgromadzenie wyrazi zgodę na emisję, przygotujemy prospekt i prawdopodobnie w drugiej połowie roku będziemy gotowi do przejścia na główny rynek GPW - mówi Sylwester Strużyna.

Kolejny etap
Kolejny etap
Bio Planet, którym kieruje Sywlester Strużyna, zadebiutowało na NewConnect w 2015 r. Jednym z jego akcjonariuszy jest sieć sklepów Organic Farma Zdrowia, również notowana na małym parkiecie. Teraz dystrybutor, którego przychody i zyski w ubiegłym roku mocno wzrosły, czuje się gotowy na przejście na duży parkiet.

Pieniądze od inwestorów mogą się przydać przy realizacji programu inwestycyjnego spółki.

- Ostatnio rozbudowaliśmy centrum logistyczno-magazynowe pod Warszawą, które uruchomiliśmy z pieniędzy z emisji przy okazji wejścia na NewConnect. Planujemy także zwiększenie naszej sprzedaży za granicę, rozwój współpracy z wykorzystaniem informatycznej platformy B2B oraz wcześniej komunikowaną budowę nowoczesnego zakładu konfekcjonowania żywności. Celem jest stanie się topowym podmiotem w branży żywności ekologicznej w Polsce i umocnienie pozycji na rynku – mówi Sylwester Strużyna.

Ekologiczny wzrost

Bio Planet miało w ubiegłym roku 204 mln zł przychodów, o 33 proc. więcej niż rok wcześniej. EBITDA spółki wzrosła w tym czasie o 106 proc., do prawie 8,8 mln zł. W samym pierwszym kwartale przychody sięgnęły 59 mln zł i urosły o 5,6 proc.

- W 2020 r. wzrost był ponadprzeciętny, więc teraz, ze względu na wysoką bazę, dynamika będzie nieco niższa, ale dłuższej perspektywy to nie zmienia. Spodziewamy się, że rynek żywności ekologicznej w Polsce będzie powiększał się w tempie co najmniej 10 proc. rocznie, a my powinniśmy rosnąć nieco szybciej – mówi prezes Bio Planet.

Do tego dochodzić będzie sprzedaż na rynkach eksportowych. Bio Planet rozpoczęło ją w 2017 r.

- Wtedy eksport zapewniał nam tylko 1 proc. przychodów, w ostatnim kwartale było to około 3 proc., a udział rynków zagranicznych wyraźnie wzrasta. To z jednej strony Białoruś, Ukraina, Rumunia, Mołdawia i Gruzja oraz kraje bałtyckie, a z drugiej - kilka rynków zachodnioeuropejskich: Dania, Niemcy, Wielka Brytania. Marże poprawiamy, kupując surowce, takie jak ciecierzyca, soczewica czy daktyle, bezpośrednio, a potem paczkując i sprzedając detalowi, restauracjom i klientom eksportowym - mówi Sylwester Strużyna.

Bio Planet ma w ofercie około 7 tys. pozycji asortymentowych. Jedną trzecią sprzedaży zapewniają warzywa, owoce, nabiał, artykuły suche itd., które spółka zamawia od producentów i sprzedaje pod markami własnymi.

- Mamy ponad 300 dostawców z całego świata. Chcemy mocno rozwijać marki własne i mieć w ofercie wszystkie kategorie, pozwalające na zaopatrzenie od początku do końca supermarketu ekologicznego - może poza mocnymi alkoholami - mówi Sylwester Strużyna.

Internetowa transformacja

Głównymi odbiorcami spółki są specjalistyczne sklepy ze zdrową żywnością.

- Takich sklepów jest blisko 800 w całej Polsce i odpowiadają one za 63 proc. naszej sprzedaży. Ich udział w ubiegłym roku wzrósł, co wynika z kilku nowych pandemicznych trendów, jakie zauważamy - mówi Sylwester Strużyna.

Pierwszy trend to niechęć klientów do zakupów w dużych sklepach ogólnospożywczych i częstsze odwiedzanie mniejszych placówek, w tym sklepów specjalistycznych.

- Drugi trend - długookresowo pewnie ważniejszy - to zmiana podejścia do zakupów żywności w internecie. Ten segment rynku mocno wzrósł w czasie pandemii, a blisko jedna trzecia sklepów specjalistycznych, które obsługujemy, prowadzi też sprzedaż przez internet, co częściowo tłumaczy wzrost ich sprzedaży, a jednocześnie składanych u nas zamówień - mówi prezes Bio Planet.

Dystrybutor z NewConnect poza sklepami specjalistycznymi, prowadzącymi równolegle sprzedaż przez internet, zaopatruje też „czyste’’ e-sklepy, które nie mają sieci stacjonarnej, takie jak Frisco, kontrolowane przez giełdowy Eurocash.

- Takie e-sklepy w 2019 r. miały 10-procentowy udział w naszej sprzedaży, a teraz to już 14 proc. Ten trend jest umacniany m.in. dzięki temu, że oferujemy szereg narzędzi ułatwiających współpracę z nami i integrację e-sklepów. Zakupy spożywcze przez internet w czasie pandemii przestały być egzotyką. Spodziewamy się, że coraz więcej dostarczanego przez nas asortymentu będzie trafiało do klientów końcowych tym kanałem - mówi Sylwester Strużyna.