Agencja Prywatyzacji sprzedała krakowską Wytwórnię Surowic i Szczepionek Biomed spółce pracowników wytwórni. Podobny scenariusz realizuje Biomed z Lublina. Nie ma na razie natomiast szans na prywatyzację ostatniej tego typu firmy — ze stolicy.
Agencja Prywatyzacji sprzedała 80 proc. akcji Wytwórni Surowic i Szczepionek Biomed z Krakowa spółce pracowniczej Biomar. Kontroluje ją osoba fizyczna. Do pracowników należy 40 proc. akcji.
— Biomar powstał z myślą o przejęciu wytwórni. Do spółki przystąpiła połowa z 270 pracowników Biomedu. Kapitał Biomaru wynosi 1,25 mln zł, ale akcjonariusze już zadeklarowali podwyższenie. Główny akcjonariusz chce inwestować w rozwój wytwórni — zapewnia Krystyna Bajor, prezes Biomaru.
Biomar zamierza w ciągu pięciu lat wydać na rozwój około 10 mln zł.
Krakowski Biomed jest jednym z trzech krajowych zakładów produkujących surowice, szczepionki i inne biopreparaty stosowane w profilaktyce, diagnostyce oraz epidemiologii. Wśród wytwórni działających pod szyldem Biomedu krakowski zakład ma najszerszą ofertę.
— Nasze szczepionki mają certyfikaty krajowe, ale zamierzamy też zdobyć europejski certyfikat GMP i rozpocząć eksport. Prowadzimy już rozmowy w sprawie dostaw na zagraniczne rynki Uwzględniając trzy koncerny zachodnie, które sprzedają w Polsce swoje szczepionki i surowice, zajmujemy trzecią lub czwartą pozycję na rynku — twierdzi szefowa Biomaru.
Na prywatyzację pracowniczą zdecydowała się też załoga wytwórni szczepionek Biomed z Lublina. Wojewoda lubelski oddał przedsiębiorstwo w leasing spółce z o. o. Biomed, w której pracownicy objęli 80 proc.
— Leasing pracowniczy był możliwy dzięki utworzeniu funduszu prywatyzacyjnego. Nie mogę ujawnić wynegocjowanej ceny ani wartości deklarowanych wydatków inwestycyjnych, ale są zadowalające — zapewnia Andrzej Byjoś, dyrektor Wydziału Gospodarczego w Lubelskim Urzędzie Wojewódzkim.
W 2000 r., przy obrotach wysokości 22 mln zł, firma zanotowała 2,5 mln zł zysku.
Trzeci zakład Biomedu, wytwórnia warszawska, nie może na razie liczyć na rozpoczęcie przekształceń.
— Prywatyzację blokuje nie uregulowany stan prawny nieruchomości — mówi Krzysztof Dębiński z siedleckiej delegatury Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego.
Prywatyzacja rozpocznie się najwcześniej za dwa lata.