Biosyntec inwestuje w tytoń

AT
opublikowano: 2011-02-04 00:00

Na filtry, które będą produkowane w lubelskich zakładach, są już chętni Chińczycy i Amerykanie.

Na filtry, które będą produkowane w lubelskich zakładach, są już chętni Chińczycy i Amerykanie.

Francuska spółka biotechnologiczna Biosyntec, nowy właściciel Zakładów Tytoniowych w Lublinie, zapowiada, że już pod koniec roku będzie produkować nowatorskie filtry na rynek krajowy i zagraniczny. Polska będzie prekursorem ich produkcji. Pod koniec roku pojawią się też pierwsze papierosy.

— Chętnych na filtry jest sporo. Trwają rozmowy m.in. z firmami chińskimi i amerykańskimi. Przejęcie lubelskich zakładów daje możliwość uruchomienia produkcji na globalną skalę — mówi Iman Emami, prezes Biosyntecu.

Skąd tak duże zainteresowanie? Filtry ograniczają szkodliwość dymu papierosowego nawet o 80 proc., zmniejszają więc ryzyko zachorowań na raka. Ulepszone papierosy będą nieco droższe od standardowych, średnio o kilka procent. Monopol na produkcję filtrów będą miały, na razie, zakłady z Lublina.

Po nieudanej próbie zakupu lubelskiej spółki w 2008 r. Biosyntec w końcu dopiął swego. Za 31,9 mln zł kupił w tym roku od skarbu państwa 70 proc. udziałów. 30 proc. dostaną nieodpłatnie pracownicy i plantatorzy.

W ciągu 4 lat spółka z Paryża zamierza zainwestować w Polsce około 100 mln zł i stworzyć blisko 1000 miejsc pracy. Mimo że zakład może pochwalić się dobrymi wynikami — w 2009 r. miał 128,3 mln zł przychodów i 3,6 mln zł zysku netto — to z roku na rok jego udział w rynku maleje: w tytoniu wynosi około 20 proc., a papierosów — 0,5 proc.

— To dla nas szansa, bo to nie tylko nowatorski produkt, ale też nowe rynki zbytu. Zwiększymy produkcję i wprowadzimy nowe marki. Na razie nie możemy ujawnić szczegółów — mówi Marek Maj, prezes Zakładów Tytoniowych w Lublinie.