Metalexport sprzedał po cenie zakupu białostockiemu Bison-Bialowi jego znak towarowy i prawa do dokumentacji technicznej. Łączna wartość transakcji sięgnęła 40 tys. zł.
Sprawę kontrowersyjnej sprzedaży w ubiegłym roku znaku i dokumentacji przez Bison-Bial właścicielowi spółki, Metalexportowi, bada prokuratura. Uważa ona, że transakcji dokonano po zaniżonej cenie. Zarzuty działania na szkodę białostockiej spółki i jej wierzycieli postawiono sześciu osobom. Są wśród nich zarówno członkowie byłego zarządu Bison-Bialu jak i kierownictwa Metalexportu.
Banki-wierzyciele Bison-Bialu stawiały jako podstawowy warunek dalszych rozmów o restrukturyzacji zadłużenia spółki kwestię odzyskania przez niego znaku towarowego i praw do dokumentacji.
- Ten warunek został spełniony, więc liczymy, że teraz te rozmowy nabiorą rozmachu – powiedziała PAP Grażyna Kostro, przedstawicielka załogi spółki w jej zarządzie.
Zatrudniający 1,2 tys. pracowników Bison-Bial jest producentem oprzyrządowania do obrabiarek.
MD, PAP