Biura wymagają od pośredników wiedzy
Agencje nieruchomości same organizują kursy i szkolą pracowników
INTRATNE PROFESJE: Agnieszka Brewka z Wyższej Szkoły Gospodarowania Nieruchomościami twierdzi, że szkoła najwięcej zarabia na kształceniu pośredników, zarządców i rzeczoznawców. fot. MP
Do pracy w biurach obrotu nieruchomościami poszukiwani są doświadczeni agenci. W związku z tym coraz więcej osób decyduje się na naukę w specjalistycznych szkołach i uczestnictwo w profesjonalnych kursach.
Osoba, która chce pracować jako pośrednik obrotu nieruchomościami, może zdobyć potrzebne umiejętności w kierunkowych szkołach, albo na specjalnych, wewnętrznych kursach organizowanych przez agencje.
Firma albo uczelnia
Barbara Szczerbińska z Agencji Nieruchomości Drągowski informuje, że firma prowadzi wewnętrzne kursy, przygotowujące do pracy pośrednika.
— Kurs jest dwustopniowy i bezpłatny. Trwa około dziewięciu miesięcy i kończy się egzaminem kwalifikacyjnym, od którego zdania zależy możliwość podjęcia pracy w naszej agencji — tłumaczy Barbara Szczerbińska.
Katarzyna Brzezińska z agencji nieruchomości Unikat, dodaje, że jej firma również organizuje takie szkolenia. Przekazywane są na nich podstawowe informacje na temat metod działania na rynku nieruchomości.
Pełniejsze wykształcenie można uzyskać kończąc prywatną szkołę lub państwową uczelnię kształcącą w tym kierunku. Znana na rynku (m.in. dzięki intensywnej kampanii reklamowej) jest Wyższa Szkoła Gospodarowania Nieruchomościami.
— Jesteśmy jedyną uczelnią prywatną o profilu typowo nieruchomościowym. Nauka w naszej szkole trwa 3 lata i kończy się uzyskaniem tytułu licencjata. Złożyliśmy także wniosek o przyznanie nam uprawnień do nadawania tytułu magistra — mówi Barbara Kawa, kierownik kancelarii Wyższej Szkoły Gospodarowania Nieruchomościami.
Bez nadmiaru chętnych
Zdaniem przedstawicieli agencji, zawód pośrednika ma niezłe perspektywy. Coraz więcej osób decyduje się na inwestycje w nieruchomości. Barbara Kawa informuje, że rośnie zainteresowanie uczelnią, ale nie jest ono aż tak duże, aby musiała ona odrzucać chętnych z powodu braku miejsc.
— Na początku naszej działalności studenci wywodzili się głównie z kręgu osób pracujących w tym zawodzie. Obecnie zgłaszają się do nas także ludzie, którzy wcześniej nie mieli nic wspólnego z pracą agenta — twierdzi Barbara Kawa.
Agnieszka Brewka z Wyższej Szkoły Gospodarowania Nieruchomościami twierdzi, że największe dochody przynosi uczelni kierunek kształcący przyszłych pośredników, zarządców i rzeczoznawców nieruchomości.
— Opłata za semestr nauki w systemie dziennym wynosi 3,3 tys. zł, a w zaocznym 1,9 tys. zł — informuje.