Na liście dziesięciu najwyższych biurowców Unii Europejskiej wciąż brakuje polskich akcentów, jednak zmieni się to w 2020 r. — informują analitycy Colliers International.

— Wtedy zostanie oddany do użytku wysoki na 310 metrów Varso Tower budowany w Warszawie przez HB Reavis. Będzie najwyższy w Europie, wyprzedzając o metr słynny The Shard z Londynu. Co ciekawe, ze względu na uwarunkowania urbanistyczne Warszawa obok Frankfurtu nad Menem jest miastem w Europie, w którym budynki wieżowe powstają w centrum. W innych aglomeracjach, np. Londynie i Paryżu, wydzielono specjalne dzielnice biznesowe z wieżowcami. To właśnie centralne położenie polskich wieżowców sprzyja im najbardziej — tłumaczy Marcin Sabowicz, ekspert w dziale powierzchni biurowych Colliers International.
Wzdłuż i wszerz
W 2016 r. na stołecznej mapie pojawiło się aż 21 nowych biurowców, w tym dwa wieżowce — Q22 i Warsaw Spire, które są niemal w całości skomercjalizowane. Według Marcina Sabowicza, do wzrostu zainteresowania najemców drapaczami chmur przyczyniło się kilka czynników.
— Dotychczas w centrum miasta lokowały się głównie firmy sektora doradczego i finansowo-bankowego. Teraz napływają przedsiębiorstwa z branż nowych technologii i centrów usług wspólnych, które powoli wkraczają do Warszawy i szukają przestrzeni powyżej 5 tys. mkw. Lokalizacja może się stać ich atutem w walce o wykwalifikowanych pracowników — przekonuje Marcin Sabowicz. Migracji do wieżowców sprzyjają także niższe niż kiedyś czynsze. Obecnie wynoszą średnio 21 EUR za mkw., tymczasem jeszcze w 2012 r. było to 29 EUR za mkw. Dodatkowym bodźcem są coraz bardziej zaawansowane technologie stosowane np. w windach. Zdaniem Krzysztofa Cipiura, dyrektora z Knight Frank, budowie kolejnych wież w centrum stolicy sprzyjają przede wszystkim korzystne uwarunkowania planistyczne, a także rosnące ceny gruntów.
— Budowa wysokościowca pozwala na „wyciśnięcie” najwyższej wartości z konkretnego kawałka gruntu — mówi Krzysztof Cipiur. Zapewnia, że rosnącej podaży dorównuje popyt. — Wieżowce cieszą się popularnością wśród najemców z międzynarodowych korporacji i mniejszych firm — zapewnia dyrektor z Knight Frank.
Paleta możliwości
O zaletach wieżowców mówi także Jarosław Zagórski, dyrektor handlowy i rozwoju w firmie Ghelamco Poland, która na warszawskiej Woli wybudowała kompleks Warsaw Spire z najwyższym biurowcem w Polsce. — Dla najemców ważne są również kwestie wizerunkowe. Tak jak dawniej wysokość budowli stanowiła o jej randze, tak i dziś wysokościowce są postrzegane jako najbardziej prestiżowe miejsca na siedzibę firmy — uważa Jarosław Zagórski. Zapewnia, że najemcy Warsaw Spire mogą liczyć na wiele udogodnień, które wykraczają poza przyjęte standardy.
— Mają do dyspozycji m.in. restauracje, kantyny, kawiarnię i siłownię. Dla zmotoryzowanych najemców i gości zbudowaliśmy parking podziemny na 1,2 tys. aut, a rowerzyści mogą korzystać z przygotowanej specjalnie dla nich infrastruktury — oddzielnej rampy dla rowerów, szatni i pryszniców. Obok budynku powstała również wypożyczalnia rowerów Veturilo i dodatkowe stojaki rowerowe — wymienia Jarosław Zagórski.
U stóp Warsaw Spire znajduje się plac Europejski. W otoczeniu zieleni, fontann i dzieł sztuki pracownicy biur mogą się zrelaksować podczas przerwy w pracy albo odbyć spotkanie biznesowe, w którejś z działających tu restauracji. Atrakcyjnymi menu kuszą m.in. restauracja sushi Wabu czy The Place.
— Zaletą Warsaw Spire jest również powstałe w nim unikatowe centrum współpracy start-upów i korporacji The Heart Warsaw. Firmy, szukające innowacyjnych rozwiązań, uzyskają tam kompleksowe wsparcie — dodaje przedstawiciel Ghelamco Poland. Wśród najemców Warsaw Spire są przedsiębiorstwa i instytucje z wielu branż, m.in. bankowości, IT, doradztwa, zarządzania, innowacji i mediów.
220 metrów Tak wysoki jest Warsaw Spire...
100 tys. mkw. ...a taką ma powierzchnię.