Ok. 40,5 proc. przedsiębiorców uważa, że warunki prowadzenia działalności gospodarczej w minionych dwóch latach się nie zmieniły. Jedna trzecia respondentów twierdzi, że w umiarkowanym stopniu się pogorszyły, zaś 9,5 proc. ocenia, że pogorszyły się w znacznym stopniu. Jedynie ok. 14 proc. badanych dostrzegło poprawę. To wnioski z badania przeprowadzonego wśród przedsiębiorców — członków Business Centre Club (BBC). Zdaniem badanych, to system podatkowy jest największym utrudnieniem dla prowadzenia biznesu w Polsce. Jako



kluczowe bariery wskazują przepisy prawa (64,2 proc.), brak ujednoliconej interpretacji (57,1 proc.) oraz zbyt częste zmiany regulacji podatkowych (45,2 proc.). Przedsiębiorcom dokuczają również podwójne opodatkowanie (40,5 proc.), zbyt duży katalog wydatków niestanowiących kosztów uzyskania przychodów (35,7 proc.) oraz ograniczenie odliczania VAT przy zakupie samochodu osobowego i paliwa (28,6 proc.).
Przeszkody w prowadzeniu działalności gospodarczej wynikają również z kwestii związanych z prawem pracy, a w szczególności z wysokości pozapłacowych kosztów zatrudnienia (78,6 proc.), nieelastycznych przepisów Kodeksu pracy (61,9 proc.), wysokości kosztów zwalniania pracownika z przyczyn zakładu pracy (42,9 proc.) oraz konieczności zapłaty składek ZUS, nawet gdy firma nie generuje przychodu (40,5 proc.). Problemy generują również system ochrony zdrowia (33,3 proc.), przywileje emerytalne (31 proc.), zmiany dotyczące OFE i brak zachęt do oszczędzania na emeryturę w III filarze oraz wysokość płacy minimalnej (po 23,8 proc.). Przeszkody w prowadzeniu biznesu znajdziemy również w obszarze regulacji i problemów instytucjonalnych. Największy problem, zdaniem przedsiębiorców, stanowi biurokracja oraz obowiązki sprawozdawczewzględem instytucji państwowych (69,1 proc.).
Kolejnymi barierami są przewlekłość postępowań sądowych (66,7 proc.), praktyki instytucji kontrolne dla kontrolowanych podmiotów (61,3 proc.) oraz liczba i czas trwania kontroli w firmach (58,4 proc.). Ponadto firmy wymieniają ograniczoną odpowiedzialność urzędników za podejmowane decyzje (54,8 proc.) przy jednoczesnej zbyt dowolnej interpretacji przez nich przepisów (50 proc.), nieprzyjazne procedury uzyskiwania różnych zezwoleń i licencji (48,9 proc.).
Przedsiębiorcy wskazują również na skomplikowane, powolne i kosztowne należności od dłużników oraz niekompetencję sędziów, prokuratorów i biegłych (po 42,9 proc.). Pracodawcy zwracają również uwagę na niedostosowanie systemu edukacji zawodowejdo potrzeb (54,8 proc.), ucieczkę młodych na Zachód (42,9 proc.), utrudniony dostęp do finansowania (47,6 proc.) oraz brak jednolitej reprezentacji biznesu wobec władz (42,9 proc.).
Problemów jest wiele, jednak przedsiębiorcy mają pomysły na to, co mogłoby być istotnym ułatwieniem w prowadzeniu działalności gospodarczej w Polsce. Ich zdaniem, sytuację mogłoby uzdrowić między innymi: wprowadzenie jednolitej interpretacji wszelkich przepisów podatkowych, obniżenie wysokości pozapłacowych kosztów zatrudnienia, integracja podatków oraz składek ZUS i ubezpieczenia zdrowotnego, większa elastyczność przepisów prawa pracy czy pełna elektronizacja usług administracji publicznej.