Polska gospodarka ma w ostatnich latach wyjątkowo dobrą passę. Nie dość, że dzięki zdrowym fundamentom makroekonomicznym skutecznie oparła się światowemu kryzysowi finansowemu i jako jedyna gospodarka Unii Europejskiej uniknęła recesji, to jeszcze kraj odnotował spory postęp w globalnych rankingach atrakcyjności inwestycyjnej.

W najbardziej popularnym tego typu zestawieniu — w rankingu „Doing Business” prowadzonym przez Bank Światowy — awansowaliśmy w latach 2008-14 o 29 pozycji (z 74. na 45.). To jeden z największych skoków ze wszystkich 189 badanych krajów. Trzeba przyznać, że rząd zrobił sporo, aby ułatwić przedsiębiorcom życie i pchnąć Polskę w rankingu.
Znacząco uprościł zakładanie działalności gospodarczej, umożliwiając rejestrację jednoosobowych firm przez internet, ograniczył formalności związane z przekazywaniem i rejestrowaniem własności czy ograniczył niektóre formalności związane z procedurami budowlanymi. Niestety, rząd powinien czuć, że do punktu, w którym można otwierać szampana i ogłaszać, że w Polsce prowadzenie firmy jest proste, jest jeszcze daleko. Przedsiębiorcy nadal zmagają się na co dzień z ogromną liczbą biurokratycznych barier, które trzeba jak najszybciej usunąć.
Nabici w VAT
Wydaje się, że najwięcej do zrobienia jest w systemie podatkowym. W rankingu „Doing Business” w tym obszarze Polska zajmuje 116. miejsce, co oznacza, że mamy jedne z najbardziej pogmatwanych przepisówpodatkowych na świecie. Chodzi zwłaszcza o VAT, którego przepisy były nowelizowane już blisko 500 razy (Związek Przedsiębiorców i Pracodawców przymierza się do wielkiego „świętowania” 500. nowelizacji), a w dodatku prawodawstwo VATowskie jest oparte na całej masie sądowych orzeczeń i interpretacji, często sprzecznych ze sobą, urzędów skarbowych.
Ogromną, często niedocenianą, barierą w rozwoju polskich firm jest też dostęp do sieci energetycznych. Procedura trwa u nas średnio 161 dni i kosztuje prawie trzykrotnie więcej niż w krajach OECD (w relacji do PKB na mieszkańca). Efekt jest taki, że firmy często są gotowe do prowadzenia działalności, ale miesiącami walczą z biurokratycznymi wymaganiami, żeby podłączyć maszyny do prądu i ruszyć z produkcją. Według Banku Światowego, pod względem łatwości podpinania firm do sieci zajmujemy 137. miejsce na świecie. Podobny problem dotyczy pozwoleń na budowę.
Zanim przedsiębiorca na swojej działce będzie mógł wbić pierwszą łopatę pod budowę magazynu, musi najpierw przez ponad pięć miesięcy biegać po urzędach z papierami i czekać na zezwolenia. Sporo uwagi wymaga też polskie sądownictwo gospodarcze, bo obecnie na wyegzekwowanie należnych jej pieniędzy firma musi walczyć przed sądem średnio prawie dwa lata. Nieco mniej palącym, ale również istotnym, problemem jest procedura upadłościowa. Likwidowanie firm powinno być sprawniejsze i wydajniejsze z punktu widzenia wierzycieli, ale też dawać im drugą szansę, jeśli tli się nadzieja na restrukturyzację (szczegółowo o poszczególnych obszarach, w których potrzebne są zmiany, piszemy na kolejnych stronach dodatku).
Częściowa odpowiedź
Rząd jest świadomy sporej części z tych barier. Np. ustawa reformująca prawo upadłościowe została w ostatnich dniach przyjęta przez rząd i jest szansa, że w ciągu kilku miesięcy zostanie przyjęta przez parlament. Sporo korzystnych dla przedsiębiorców zmian zawartych jest też w opracowywanej obecnie reformie prawa budowlanego.
Zmniejszy ona wymagania wobec inwestorów i znacząco odciąży urzędników, co powinno przyspieszyć wydawanie przez nich decyzji. Ponadto rząd chce pójść za ciosem i pracuje nad zupełnie nowym kodeksem budowlanym, który ma jeszcze bardziej uprościć przepisy. W życie wchodzą też drobne, ale jednak, zmiany w VAT, a rząd pracuje nad nową ordynacją podatkową. W ciągu kilku miesięcy powinna też zostać przyjęta reforma spółek z o.o., obniżająca wymagany kapitał zakładowy oraz upraszczająca ich funkcjonowanie.
Niestety, nadal kilka ważnych barier w prowadzeniu biznesu znajduje się zupełnie poza zainteresowaniem rządu i administracji. Niewiele zmienia się w polskim sądownictwie gospodarczym, choć eksperci i praktycy mają wiele propozycji usprawnienia pracy sądów, np. wprowadzając dobrowolne „odmiejscowienie” rozpraw. Przedsiębiorcy z utęsknieniem czekają też nad odważne, głębokie i przemyślane zmiany w VAT, a żaden rząd — łącznie z nowym gabinetem Ewy Kopacz — nie miał ambicji, aby się tą kwestią zająć. A to tylko próbka. Na dalszych stronach tego dodatku zawarliśmy cały katalog propozycji rozwiązań, które pomogą przedsiębiorcom prowadzić w Polsce firmy i pchną nasz kraj w górę w rankingu „Doing Business”.