Biznes Leszka Czarneckiego rośnie

Grzegorz Nawacki
opublikowano: 2008-10-17 00:00

GieŁda Getin bije rekordy, a kurs spada. Leszek Czarnecki bronić go nie będzie. Uważa, że spółka broni się wynikami.

GieŁda Getin bije rekordy, a kurs spada. Leszek Czarnecki bronić go nie będzie. Uważa, że spółka broni się wynikami.

Pierwotnie terminarz zakładał publikację wyników Getin Holdingu pod koniec miesiąca. Wczoraj raport miała pokazać tylko Grupa Noble. Ostatecznie obie spółki zaprezentowały się razem, na dodatek w obecności głównego akcjonariusza — Leszka Czarneckiego.

— Nasza sytuacja jest bardzo dobra. Mamy ogromną nadpłynność, która rośnie z dnia na dzień. Zachowanie kursu wynika z paniki. Nie sprzedawałem, nie sprzedaję i nie zamierzam sprzedawać akcji — mówi Leszek Czarnecki..

Sprzedają za to inni. Tylko wczoraj Noble Bank tracił 2,8 proc. Cena akcji Getinu się nie zmieniła.

— Spadek kursu wynika tylko i wyłącznie z paniki. Kursy są oderwane od realiów i wyników, które są rekordowe — twierdzi Leszek Czarnecki.

Główny akcjonariusz grupy finansowej nie będzie interweniował w obronie kursu Getinu.

— Spółka poprawia wyniki. Jeśli akcjonariusze tego nie dostrzegają, to ja nie zamierzam ich subsydiować skupem akcji. Prywatne pieniądze wolę trzymać w ban- kach, by zwiększać płynność — mówi Leszek Czarnecki.

Płynny bank

Wyniki obydwu spółek rzeczywiście pokazują, że interesy wrocławskiego biznesmena się rozkręcają. W III kwartale Grupa Noble zarobiła na czysto 45,92 mln zł. To o 12 proc. więcej niż kwartał temu i 31 proc. więcej niż przed rokiem. O 181 proc. wzrósł poziom depozytów, do 2,9 mld zł — szybciej niż portfel kredytów, który przyrastał w tempie 139 proc., osiągając 2,8 mld zł.

— Mocno stawialiśmy na depozyty, co jest bardzo korzystne w dzisiejszych czasach. Wzrósł udział kredytów z własnej produkcji. To dobre dla grupy, bo na takich się najwięcej zarabia — przekonuje Krzysztof Spyra, członek zarządu Noble Bank.

Spółka nie ma żadnych problemów z płynnością.

— Udaje nam się utrzymywać, a nawet poprawiać relację aktywów płynnych do sumy bilansowej na poziomie co najmniej 25 proc. Dzięki temu możemy pokazać, że jesteśmy płynną instytucją, i przygotować się do kolejnego etapu rozwoju grupy. Wskaźnik wypłacalności znajduje się dużo powyżej poziomów wymaganych prawem i wyżej niż średnia na rynku. Mamy bardzo konserwatywny wskaźnik pożyczek do depozytów i nie mamy potrzeb refinansowania. Najbliższe wystąpią w drugiej połowie 2010 r. — mówi Krzysztof Spyra.

Dobre wyniki pokazał też Getin Holding, który szacuje skonsolidowany zysk w minionym kwartale na 160-170 mln zł. W II kwartale finansowa grupa zarobiła 110 mln zł.

— Wyniki pokazują stabilną sytuację finansową grupy, która ma potencjał do rozwoju zbilansowanej z depozytami akcji kredytowej — ocenia Marta Jeżewska, analityk DI BRE.

Nieobliczalna Ukraina

I Noble, i Getin podkreślają, że zawirowania na rynkach finansowych nie odbijają się na ich kondycji. A co z zagranicznymi spółkami?

— Nasz bank na Ukrainie jest jednym z najbardziej płynnych i nie ma żadnych problemów. Sytuacja w tym kraju, niestety, odbije się na Polsce, bo większość inwestorów patrzy na region i dość schematycznie przenosi sentyment na inne kraje regionu. Cierpimy za nie swoje grzechy — mówi Leszek Czarnecki.

Dlatego Getin International, który przymierza się do giełdy, weryfikuje swoje plany.

— Debiut w połowie przyszłego roku jest nierealny. W prospekcie należałoby w czynnikach ryzyka wpisać ocenę ryzyka politycznego na Ukrainie, a to zajęłoby bardzo wiele miejsca — wyjaśnia główny akcjonariusz.