Biznes: ratujmy kraj przed lockdownem

opublikowano: 09-11-2020, 15:46

Rada Przedsiębiorczości apeluje do rządu o niewprowadzanie pełnego lockdownu, a w razie konieczności tylko punktowe zamykanie gospodarki.

Największe i najważniejsze organizacje przedsiębiorców połączyły siły i wspólnie zwróciły się do rządu o przemyślane i racjonalne działania na rzecz walki z pandemią i jej skutkami. Pod sztandarem Rady Przedsiębiorczości złożyły na ręce Jarosława Gowina, wicepremiera i ministra rozwoju, apel o niewprowadzanie całkowitego lockdownu gospodarki, co może ją doprowadzić do całkowitej zapaści. Jednocześnie Rada Przedsiębiorczości zwróciła się do wszystkich firm i obywateli o restrykcyjne przestrzeganie zaleceń sanitarnych.

„Mamy nadzieję, że środki ochrony i zwiększenie dyscypliny przełożą się na zmniejszenie zachorowań – a tym samym rząd odstąpi od drastycznego zamykania gospodarki. Konsekwencją głębokiego lockdownu byłoby całkowite załamanie gospodarki, bankructwa firm, masowe zwolnienia, skokowy wzrost bezrobocia” - ostrzega Rada Przedsiębiorczości.

Jest obietnica
Jest obietnica
Jarosław Gowin, wicepremier i minister rozwoju, zapewnił organizacje przedsiębiorców, że rząd będzie konsultował z nimi antypandemiczne decyzje dotyczące gospodarki.

- Nawet częściowy lockdown byłby mocnym uderzeniem w gospodarkę. A są inne sposoby uzyskania oczekiwanych celów jak np. powszechne stosowanie w firmach zasad bezpiecznego prowadzenia działalności gospodarczej. I na to należy położyć nacisk. Ponadto domagamy się utworzenia stałego zespołu konsultacyjnego, złożonego z przedstawicieli biznesu i rządu - mówi Zbigniew Żurek, wiceprezes Business Centre Club.

Andrzej Arendarski, prezes Krajowej Izby Gospodarczej, odradza rządowi działania na oślep.

- Niestety dotychczasowe działania rządu w walce z pandemią są chaotyczne. Nagłe i zaskakujące zamykanie branż i sektorów nie powinno mieć miejsca. Jesteśmy kategorycznie przeciwni powszechnemu lockdownowi. Jeżeli już będzie konieczność, to rząd powinien precyzyjnie, punktowo reagować po gruntownych analizach. Ponadto apelujemy, aby mądrzej wydawać pieniądze na pomoc dla firm. Pomagać finansowo należy tylko tym, którzy najbardziej tego potrzebują – mówi Andrzej Arendarski.

Maciej Witucki, prezydent Konfederacji Lewiatan, także opowiedział się przeciwko pełnemu lockdownowi i podkreślił konieczność dialogu rządu z przedsiębiorcami.

Wojciech Kostrzewa, prezes Polskiej Rady Biznesu, również jest przeciwny lockdownowi. Zaapelował do rządu o konsultowanie decyzji dotyczących gospodarki z Radą Przedsiębiorczości.

- Rząd powinien działać metodą skalpela a nie walca drogowego – mówi Wojciech Kostrzewa.

O chirurgiczną precyzję wobec gospodarki prosi też Andrzej Malinowski, prezydent Pracodawców RP.

- Absolutnie nie wolno zamykać całych branż. Każda firma jest w innej sytuacji i różnie stosuje się do wymogów sanitarnych. Dlatego należy przeprowadzać wnikliwe analizy przed podejmowaniem decyzji i konsultować je ze środowiskiem przedsiębiorców – podkreśla Andrzej Malinowski.

O rezygnację z wprowadzenia powszechnego lockdownu zaapelowali także Jan Gogolewski, prezes Związku Rzemiosła Polskiego oraz Marek Kowalski, przewodniczący Federacji Przedsiębiorców Polskich.

Co na to wszystko wicepremier Gowin?

- Będą konsultacje decyzji rządu ze środowiskami przedsiębiorców. Wiem, że gotów do nich jest także premier Morawiecki. Trzeba zrobić wszystko, aby zapobiec pełnemu lockdownowi – deklaruje Jarosław Gowin.

Rządowi dostało się m. in. za nagłe, bez uprzedzenia, sobotnie zamknięcie sklepów meblowych. Ich zamknięcie znalazło się w projekcie rozporządzenia w ostatniej chwili, kilka godzin przed publikacją.

Szereg postulatów wobec rządu przedstawił w poniedziałek także Adam Abramowicz, Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców. Proponuje np. dobrowolność składek na ZUS oraz zawieszenie programu Pracowniczych Planów Kapitałowych. Wicepremier Jarosław Gowin podał, że rząd nie rozpatruje takich możliwości.

Jacek Levernes, prezes Związku Liderów Sektora Usług Biznesowych (ABSL) twierdzi, że dla jego branży, w której zatrudnienie ma 350 tys. osób, konieczne jest uelastycznienie czasu pracy i rozważenie stworzenia kont czasu pracy.

– Pracodawca mógłby pozwolić pracownikowi zakończyć pracę kilka godzin wcześniej w okresach mniejszego obłożenia, ale także mógłby zatrzymać go dłużej, gdy będzie to konieczne. Dodatkowo proponujemy, aby powiązać stosowanie pracy zdalnej z możliwością automatycznego zastosowania zadaniowego systemu czasu pracy lub ruchomego czasu pracy. Postulujemy umożliwienie stosowania przerwy w czasie w wymiarze zwiększonym maksymalnie do pięciu godzin. Dzięki temu pracownicy będą mogli podzielić dzień na część pracującą, następnie część poświęconą na obowiązki domowe oraz część poświęconą na pracę w godzinach wieczornych - proponuje Jacek Levernes.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane