Biznes rolniczy w nowej roli

Partnerem publikacji jest KRAMP
opublikowano: 2023-06-01 13:20
zaktualizowano: 2023-06-05 09:16

W czasach ciągłych zmian, pojawiających się znikąd kryzysów i nieustannego przyspieszenia, inwestorzy jeszcze chętniej stawiają na bezpieczeństwo i trwałość sektora, w którym lokują swoje pieniądze. Takim obszarem jest dziś rolnictwo. Nie tylko niezbędne człowiekowi do życia, ale także rozwijające się tak dynamicznie jak nigdy dotąd.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja
W artykule

•Sprawdzamy, czy w sektorze rolniczym można znaleźć pewny biznes na niepewne czasy.

•Pytamy o rebranding największej sieci sklepów rolniczo-technicznych członka zarządu i dyrektora handlowego Kramp Polska.

•Szukamy przepisu na to, jak zainwestować w biznesie rolniczym bez większej wiedzy o sektorze.

Rolnictwo to specyficzna gałąź gospodarki. Choć na pierwszy rzut oka, dla osoby postronnej, nie zmieniło się od setek lat, prawda jest zupełnie inna. Z uwagi na zewnętrzne czynniki – kryzys klimatyczny, regulacje unijne, zmiany demograficzne –podlega ono ciągłym przeobrażeniom. Obecnie trwa era rolnictwa 4.0, cyfrowego i napędzanego technologią. W coraz większej liczbie gospodarstw planowanie siewu lub żniw z użyciem sztucznej inteligencji, monitorowanie pogody czy automatyzacja procesów to chleb powszedni. Do tradycyjnej uprawy lub hodowli wciąż jednak trzeba mieć „dryg” i przekazywane z pokolenia na pokolenie know-how. Dodatkowo, wraz ze zmianami klimatu, rolnicy coraz częściej zmuszeni są walczyć z siłami wyższymi – suszą, ekstremalnymi wahaniami temperatur i innymi żywiołami przyrody. Trudno tu mówić o przewidywalności.

Paradoksalnie jednak, wsparcie rolnictwa to sektor, który ma przed sobą świetlane perspektywy. Im więcej zmian czeka rolników, tym więcej przestrzeni dla tych, którzy im te zmiany dostarczą, np. właścicieli sklepów rolniczo-technicznych.

Nowa rola ma nazwę pełną energii

Gdy w 1951 roku młody Johan Kramp, na swoim rowerze przemierzał rodzinną Holandię i dostarczał części do maszyn pierwszym klientom, pewnie nie przypuszczał, że 70 lat później jego biznes będzie europejskim hegemonem. Sklepy Kramp znajdziemy dziś w większości krajów na kontynencie. Od ponad 10 lat firma służy swoim doświadczeniem i wiedzą także w Polsce. Teraz, na fali zmian w rolnictwie, odświeża swój wizerunek i proponuje nowy, atrakcyjny i bezpieczny model biznesowy, zgodny z oczekiwaniami swoich dotychczasowych klientów.

Zacznijmy od tego, co widać od razu. Zmienia się szyld oraz nazwa nowoczesnego sklepu rolniczego. To już nie Grene, ale Powered by Kramp (w skrócie, który zapewne się przyjmie: PbK). Poprzez dodanie rzutkiego, współcześnie (i globalnie) brzmiącego przedrostka „powered by” firma wskazuje na dynamikę swojej zmiany, nową energię, którą chce przekazywać dalej, rolnikom. Zmieniamy nie tylko logo, ale cały sposób myślenia o sklepie rolniczym i sposób komunikacji z rolnikami. Sklepy PbK będą modułowe, łatwiejsze do aranżacji, projektowane z myślą o tym, że potrzeby klientów ewoluują tak szybko, jak świat obok nas. W przyszłości będą też coraz bardziej interaktywne – digitalizacja to trend przed którym nie zamierzamy uciekać. Zresztą, czy w ogóle się da? – mówi nam Jacek Gbur, członek zarządu i dyrektor handlowy Kramp Polska.

Jacek Gbur, członek zarządu i dyrektor handlowy Kramp Polska
Jacek Gbur, członek zarządu i dyrektor handlowy Kramp Polska

I dodaje:

– Przy rebrandingu firmowym najczęściej skupiamy się na tym, co nowe. Tymczasem pragnę podkreślić, że to co najważniejsze dla naszych klientów, nie zmienia się. W sklepach PbK nadal znajdą najszerszy asortyment rynkowy, najwyższą jakość produktów w przystępnych cenach i fachową obsługę opartą na indywidualnym doradztwie.

Elastyczność i bezpieczeństwo

Jeszcze więcej zmieni się dla biznesu. Dwie najważniejsze obietnice to: elastyczność i bezpieczeństwo inwestycji. Odświeżamy warunki współpracy ze wszystkimi partnerami – zarówno tymi, którzy otwierają nowe sklepy, jak i tymi, którzy przemianowują stare. Podstawą naszego wspólnego działania będzie elastyczność prowadzenia biznesu. Damy Ci więcej narzędzi niż wytycznych. Sklep zrzeszony w sieci PbK będzie mógł zachować starą nazwę z dopiskiem „Powered by Kramp”. Nie będziemy też wpływać na obecność asortymentu innych marek, choć ekspozycja naszych produktów będzie zapewne bardziej atrakcyjna. W skrócie – będziemy oferować dwa rodzaje partnerstwa biznesowego: miękki PbK Dealer oraz bardziej zaawansowany PbK Partner z elastycznymi formami finansowania i wdrożonym przez nas programem motywacyjnym dla całej załogi.

Jacek Gbur szczególnie zaprasza tych, którzy w biznesie rolniczym nie byli dotąd obecni. I ma dla nich konkretną ofertę.

– Jesteśmy otwarci na nowe relacje. Wszystkim zainteresowanym chcemy pokazać, że inwestycja w sklep rolniczo-techniczny to mądra inwestycja. Obarczona niskim ryzykiem, pełna potencjału. Dajemy możliwość przejmowania już istniejących sklepów ze starymi szyldami Grene (lokalna, polska marka działająca dotąd pod parasolem Kramp – przyp. red.) – ze znaną historią, znaną bazą klientów i poziomem obrotów. Samym inwestorom chętnie pomożemy w szybkim i skutecznym rebrandingu, udzielając im naszego know-how marketingowego czy zarządczego.

Lider godny rynkowego zaufania

Kramp przez lata stał się niekwestionowanym liderem w sektorze sklepów rolniczych w Polsce. W swoich rękach ma więc silne atuty. Także w postaci potwierdzanego przez lata zaufania ze strony klientów (zarówno Kramp, jak i Grene uzyskiwały w tym punkcie jedne z najwyższych wyników podczas badań konsumenckich całego sektora agrohandlu), silnych związków lokalnych czy wsparcia dla społeczności wiejskich. Nic więc dziwnego, że od momentu ogłoszenia nowego modelu biznesowego w czerwcu 2022 roku, na rebranding zdecydowała się już 1/3 dotychczasowych partnerów.

Tak zrobili m.in. Barbara i Rafał Kociszewscy, którzy z Kramp współpracują niemal od początku. Byli jednymi z pierwszych franczyzobiorców rodzącej się w 2012 roku franczyzy Grene, działającej pod skrzydłami Kramp. W dniu premiery PbK byli właścicielami 3 sklepów Grene. Umowę rebrandingową i zmianę logo na PbK we wszystkich placówkach podpisali raptem po 3 miesiącach istnienia nowego formatu sklepów.

– Podjęliśmy tę decyzję bez wahania. Nowa umowa jest bardziej elastyczna i jeszcze lepiej dopasowana do naszego biznesu. Czujemy, że jesteśmy traktowani jak równorzędny partner, który dostaje większe pole do niezależnego działania. Nasi codzienni klienci doceniają nas nie patrząc na szyld, ale chcemy się rozwijać. Dlatego fakt, że stoi za nami silna, rozpoznawalna na rynku marka, ma dla nas znaczenie. Teraz mamy ją w nazwie swoich sklepów – śmieje się pani Barbara.

I dodaje:

– Jeśli w jakiś projekt wierzymy – a tak jest w tym przypadku – to wolimy być pierwsi na rynku niż podążać za innymi. Za to z reguły na inwestora w każdym sektorze czeka premia od rynku. Jej intuicja okazała się być zresztą słuszna, bo 15 pierwszych partnerów, chętnych do przekształcenia Kramp wsparł ze swojej strony w dodatkowy sposób.

W tym momencie sieć PbK liczy ponad 70 punktów.

Po co te zmiany?

Sklepy PbK jeszcze lepiej wpisują się w długoterminową strategię marki, w której Kramp ma być nie tylko partnerem biznesowym podmiotów wiejskich, lecz katalizatorem rozwoju polskiego rolnictwa. W kampanii marketingowej „Doceniamy Twoją rolę” firma od ponad 2 lat stara się poprawić obraz rodzimej wsi w oczach społeczeństwa. Rolnicy to jedni z największych innowatorów w naszym kraju. Zmusza ich do tego sytuacja. Oni mają trwałe poczucie misji, jaką jest dostarczenie pożywienia na nasze stoły. Jednocześnie wiele zjawisk w ich otoczeniu biznesowym wymusza poszukiwanie nowych rozwiązań. Dzięki sklepom PbK chcemy być aktywnym i zaangażowanym pośrednikiem w tym procesie. Łączyć potrzeby rolników z rozwiązaniami, którymi są innowacyjne produkty w naszym asortymencie – tak aktualną misję swojej firmy kreśli Jacek Gbur.

W trosce o konsumentów

W ślad za takimi słowami idą czyny. Po rebrandingu także klient pojedynczego sklepu PbK ma jeszcze bardziej odczuć bliskość i pomoc doradców klienta tej marki.

Kramp rozpoczął już budowę 5 oddziałów flagowych: Centrów Rolniczych PbK. Pierwsze z nich zostanie otwarte 14.06.2023 w Starym Mieście koło Konina. W tych pokazowych sklepach będzie można samodzielnie testować wybrane produkty marek własnych Kramp i brać udział w specjalistycznych szkoleniach pod okiem profesjonalistów z branży.

Od zeszłego roku Kramp rozwija też mobilną aplikację konsumencką. Tu również można spodziewać się nowych funkcjonalności dla wygody użytkownika i ujednolicenia oferty promocyjnej. Firma szykuje też wewnętrzną platformę sprzedażową, dzięki której będzie można szukać swoich klientów w dowolnym miejscu kraju poprzez dystrybucję e-commerce.

Tak naszą rozmowę podsumowuje Jacek Gbur:

– Zmieniamy to, co musiało się zmienić, abyśmy byli dla polskich rolników jeszcze lepszym partnerem biznesowym. Oni dobrze wiedzą, jak bardzo doceniamy ich rolę w społeczeństwie. A my wiemy, że to teraz, w obliczu wymagań otoczenia zewnętrznego, jest najlepszy czas na fundamentalną zmianę, skok do przodu. Z kolei wszystko to, co dobrze działało, pozostawiamy w dotychczasowym kształcie, ale już pod nową marką – Powered by Kramp. Warto ją zapamiętać!

Wszystkie powyższe działania Kramp – od rebrandingu przez nowy model partnerstwa biznesowego po innowacyjne rozwiązania dla klientów indywidualnych – mają doprowadzić do stworzenia silnej struktury sklepów detalicznych. Odpornych na kryzysy i zawirowania dotykające rolnictwa, odpowiadających w pełni na potrzeby rolników i podążających za zmianami w sektorze.

O tym, gdzie powstają Centra Rolnicze oraz o otwarciach kolejnych sklepów sieci PbK, Kramp informuje na bieżąco. Więcej na: https://www.poweredbykramp.pl/.