Biznes skarży się na samorząd

Łukasz Świerżewski
08-12-2004, 00:00

Samorządowcy blokują nowelę ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym, bo obecny chaos leży w ich interesie — oskarżają przedsiębiorcy.

Spór dotyczący nowelizacji ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym wchodzi w decydującą fazę. Do 15 grudnia komisja wspólna rządu i samorządu terytorialnego ma wypracować stanowisko w tej sprawie. Od ponad dwóch miesięcy trwa pat, gdyż przygotowanej przez rząd i popieranej przez przedsiębiorców noweli nie chcą zaopiniować organizacje samorządu lokalnego.

Mętny interes

Wczoraj Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych (PKPP) zwołała konferencję, na której oskarżyła samorząd o blokowanie prac nad ustawą.

— Chodzi o likwidację uznaniowości, która panuje przy podejmowaniu decyzji o warunkach zabudowy. Tymczasem samorządy powiedziały, że nie zaopiniują ustawy, jeżeli rząd nie przedstawi skutków finansowych uchwalenia planów gruntów przez gminy. Samorząd gotów jest jednak zrezygnować z tego warunku, jeżeli projekt zostanie zmieniony. To znaczy, że chodzi o blokadę prac — twierdzi Ryszard Kowalski, przewodniczący Związku Producentów Materiałów dla Budownictwa.

PKPP twierdzi, że argumenty samorządu są nierzetelne i demagogiczne.

— Organizacje samorządu działają wbrew interesom społeczności lokalnych. Gminy nie uchwaliły przez 10 lat planów, co świadczy o tym, że w ich interesie jest ich brak. Chodzi o to, by każdy inwestor musiał się grzecznie schylić i prosić o wydanie warunków zabudowy — twierdzi Jacek Bielecki, dyrektor generalny Polskiego Związku Firm Deweloperskich.

— Zamieszanie wokół zagospodarowania przestrzennego to jedna z najważniejszych barier w rozwoju przedsiębiorczości. Obecny stan służy tym, którzy świetnie poruszają się w mętnej wodzie — dodaje Henryka Bochniarz, szefowa PKPP.

Lepiej powoli

Samorządowcy zgadzają się z przedsiębiorcami tylko w tym, że nowelizacja jest potrzebna. Uważają jednak, że obecny projekt jest zły, wprowadzany w zbyt dużym pośpiechu i nie zabezpiecza ich interesów.

— To nieprawda, że argumenty komisji są nierzetelne. Koniecznośc określenia skutków finansowych ustawy wynika z prawa o finansach publicznych. Nadanie planowi przeznaczenia terenu rangi prawa miejscowego spowoduje ogromne skutki finansowe w budżecie każdej gminy. Proponowane rozwiązania mogą przynieść skutki przekraczające nawet roczny budżet miasta. Odpowiedzialne przyjmowanie propozycji ustaw wymaga przedstawienia źródeł ich finansowania — twierdzi Ryszard Grobelny, prezes Związku Miast Polskich, prezydent Poznania.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Świerżewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Biznes skarży się na samorząd