Jako ostatnia reprezentacja awansowaliśmy na piłkarskie Euro - i jako pierwsza z niej odpadliśmy. Po piątkowej porażce 1:3 z Austria Polacy nie mają już nawet matematycznych szans na awans. Rosną natomiast szanse na zwycięstwo dwojga przedstawicieli biznesu w organizowanej przez PB lidze typerów: Omar Arnaout z XTB i Joanna Tynor z Drago Entertainment jako jedyni obstawili, że Polacy w dwóch pierwszych meczach dwa razy zejdą z boiska pokonani.
Dokładny wynik meczu z Holendrami przewidziało troje uczestników zabawy: Mateusz Bonca, prezes JLL, Marcin Puziak, członek zarządu ds. finansowych Qemetiki (dawny Ciech) oraz wiceprezeska Asseco Poland Karolina Rzońca-Bajorek. Teraz idealnego trafienia nie było, a porażkę obstawiały tylko trzy osoby - oprócz Omara Arnaouta i Joanny Tynor zrobił to Przemek Barankiewicz z platformy Finax, który wierzył jednak w remis z Holendrami.
Wiadomo też już, że za brak awansu Polaków z grupy punkty zainkasuje niemal połowa (15 osób) uczestników zabawy, obstawiających przed rozpoczęciem turnieju takie rozstrzygnięcie. Największe rozczarowanie czuć musi Przemysław Sztuczkowski, prezes Cognoru, który widział Polaków aż w półfinale, a w meczach z Holandią i Austrią spodziewał się zwycięstw biało-czerwonych.
Jak będzie w niemal tradycyjnym na wielkich turniejach meczu o honor? W walce z aktualnymi wicemistrzami świata według biznesu nie mamy wielkich szans. 21 osób - w tym liderzy naszego zestawienia - obstawia porażkę, w niektórych wypadkach czterobramkową. W to, że wygramy wierzy - a przynajmniej wierzyło przed pierwszym turniejowym gwizdkiem - 7 przedstawicieli biznesu.

