Biznes zostanie w rodzinie

Sylwia WedziukSylwia Wedziuk
opublikowano: 2015-02-27 00:00

Większość właścicieli polskich firm rodzinnych przekaże je nowemu pokoleniu. Na świecie zrobi tak tylko 29 proc.

Aż 75 proc. polskich firm rodzinnych przekaże swój biznes kolejnemu pokoleniu z rodziny, podczas gdy na świecie podobne plany ma zaledwie 29 proc. rodzinnych przedsiębiorstw — wynika z badania firm rodzinnych przeprowadzonego przez PwC we współpracy z Instytutem Biznesu Rodzinnego (IBR). Światowe rodzinne firmy w większości planują swój biznes po prostu sprzedać (52 proc.), podobnie jak rodzinne firmy z Europy Środkowo-Wschodniej (60 proc.). W Polsce zaledwie 8 proc. przedsiębiorców myśli o sprzedaży biznesu, a 33 proc. planuje przekazać go nowemu pokoleniu, ale zarządzanie powierzy zewnętrznym menedżerom.

SUKCESJA CORAZ BLIŻEJ:
SUKCESJA CORAZ BLIŻEJ:
— Właściciele polskich firm rodzinnych są mocno przywiązani do swoich biznesów, ponieważ sami je tworzyli. Dlatego większość z nich chciałaby, żeby firma została w rodzinie — zwracają uwagę Adrianna Lewandowska, prezes Instytutu Biznesu Rodzinnego, i Piotr Wyszogrodzki, partner w PwC.
ARC

Czas na następców

— Fakt, że właściciele polskich rodzinnych firm chcą przekazać biznes rodzinie, może wynikać z silnego przywiązania polskich przedsiębiorców do tego, co sami stworzyli. Trzeba pamiętać, że w Polsce będziemy mieli za chwilę do czynienia z pierwszą falą sukcesji, podczas gdy firmy na świecie są na różnym etapie rozwoju — mówi Adrianna Lewandowska, prezes IBR.

Potwierdza to również badanie — aż 70 proc. polskich firm rodzinnych jest prowadzona przez 1 pokolenie, podczas gdy na świecie takich firm jest tylko 30 proc. Ponadto o zmianie właściciela w ciągu najbliższych 5 lat będzie musiało pomyśleć 37 proc. polskich firm, a na świecie 28 proc.

Przy tym aż 60 proc. polskich firm zadeklarowało, że wybrało już następcę. To dobra informacja. Zdaniem Adrianny Lewandowskiej, sukcesja to proces na co najmniej 5-7 lat.

— Dobrze zaplanowany proces sukcesji to często być albo nie być dla firmy rodzinnej. W Mikomaksie w tej chwili zarząd mamy dwupokoleniowy — oprócz żony i mnie zasiadają w nim również nasze dzieci — mówi Janusz Mikołajczyk, prezes Mikomax Smart Office.

Kwestia pieniędzy

Jednak nie tylko podejście do sukcesji wyróżnia naszych rodzinnych przedsiębiorców. Aż 97 proc. z nich przewiduje wzrost swoich przychodów w ciągu 5 lat, podczas gdy wśród światowych firm optymistów jest nieco mniej — 85 proc. Więcej też polskich firm rodzinnych działa na rynkach zagranicznych (86 proc.). Wśród respondentów z innych krajów eksporterzy stanowią 68 proc. Nieco inaczej polskie i zagraniczne firmy rodzinne patrzą także na wyzwania.

— Polscy przedsiębiorcy bardziej skupiają się na bieżących sprawach niż firmy na świecie — mówi Piotr Wyszogrodzki, partner w PwC.

Spora część polskich firm zwracała choćby uwagę na terminowość płatności (43 proc.), podczas gdy wśród światowych firm ten problem ma znaczenie tylko dla 2 proc. respondentów. Natomiast w perspektywie długoterminowej dla światowych przedsiębiorców największe znaczenie ma innowacyjność (64 proc.) i zdolność przyciągania talentów (62 proc.), podczas gdy polskie firmy rodzinne wśród najważniejszych wyzwań na najbliższe 5 lat na równi stawiają konkurencję cenową i zdolność przyciągania talentów (po 57 proc.). W badaniu wzięło w nim udział 2378 respondentów z ponad 40 krajów, w tym 50 przedsiębiorców rodzinnych z Polski. Na pytania odpowiadali przedstawiciele firm z przychodem powyżej 5 mln USD. Przy tym firma rodzinna to taka, w której co najmniej 2 członków rodziny jest zaangażowanych w zarządzanie, administrację lub posiada udziały w firmie, decydująca liczba udziałów jest w rękach osoby, która przedsiębiorstwo utworzyła bądź zakupiła albo członków jej rodziny. W przypadku przedsiębiorstw notowanych na giełdzie warunki definicji firmy rodzinnej spełniają przedsiębiorstwa, gdzie rodzina ma decydującą liczbę głosów.