Wpisywanie dłużników alimentacyjnych do Rejestru Dłużników Niewypłacalnych (RDN) nie przynosi spodziewanych efektów i dlatego należy szukać sposobów nakłonienia alimenciarzy do spełniania świadczeń wobec uprawnionych — uważa Ministerstwo Sprawiedliwości (MS). Metodą wywierania presji na zalegające z alimentami osoby fizyczne prowadzące własne firmy ma być publikowanie ich zadłużenia alimentacyjnego w Centralnej

Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej (CEIDG). „Wprowadzenie obowiązku wpisywania dłużników alimentacyjnych do RDN nie poprawiło w znaczący sposób ściągalności należności alimentacyjnych. Ujawnianie informacji w CEIDG o zaleganiu z zapłatą należności alimentacyjnych osób fizycznych wykonujących działalność gospodarczą może odnieść pozytywny skutek, gdyż wpis taki może podważyć wiarygodność takiego kontrahenta w obrocie gospodarczym” — uzasadnia swój pomysł MS.
Rejestr osób fizycznych
CEIDG działa od 2011 r. To prowadzony przy Ministerstwie Rozwoju (wcześniej gospodarki) elektroniczny rejestr osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą (zastąpił gminną ewidencję działalności gospodarczej). Ujawniane są w nim różne informacje dotyczące rozpoczynania, prowadzenia, zawieszania czy zakończenia działalności gospodarczej.
Zaśmiecanie rejestrów
Zgodnie z zapisem w projekcie zmian w ustawie o swobodzie gospodarczej biznesmeni alimenciarze trafią do CEIDG, jeżeli egzekucjaalimentów okaże się bezskuteczna w okresie dłuższym niż 6 miesięcy. Wpis w rejestrze działalności gospodarczej nastąpi z inicjatywy komornika, za pośrednictwem specjalnego formularza.
MS podkreśla, że jego pomysł ma poparcie przedsiębiorców, członków: BCC, Konfederacji Lewiatan, Krajowej Izby Gospodarczej, Polskiej Rady Biznesu i Związku Rzemiosła Polskiego. Z przeprowadzonej wśród nich ankiety ma wynikać, że aż 70 proc. jej uczestników stwierdziło, że wiedza o zaległościach alimentacyjnych ma istotne znaczenie dla oceny wiarygodności kontrahenta (przeciwnego zdania jest 13 proc.). Jerzy Bartnik, prezes Związku Rzemiosła Polskiego (ZRP), nie jest entuzjastą pomysłu MS.
— CEIDG jest rejestrem służącym do zupełnie innych celów. Dłużnicy alimentacyjni mają swoje miejsce w innych rejestrach. Oczywiście nie kwestionuję poważnegoproblemu społecznego, jakim jest niepłacenie alimentów, ale pomysł MS to kolejne zaśmiecanie rejestrów i mieszanie pojęć oraz zadań — mówi Jerzy Bartnik, prezes ZRP.
Przekora ministra
Propozycji MS nie popiera Ministerstwo Rozwoju. Wiceminister Mariusz Haładyj w piśmie do MS podkreśla, że nie do przyjęcia jest założenie, iż brak wpisu długu alimentacyjnego do CEIDG będzie świadczył o wiarygodności płatniczej. „Dopiero informacja o braku wszelkich długów przedsiębiorcy, a nie tylko długu alimentacyjnego, ma wpływ na ocenę jego wiarygodności i rzetelności” — napisał wiceminister.
Przekornie wskazał też, że skoro wpis w CEIDG miałby rzutować na wiarygodność płatniczą osób fizycznych, to analogicznie należałoby w KRS wpisywać zadłużenie spółek handlowych i osób je reprezentujących. Jego zdaniem, zamiast forsować ten pomysł, „MS mogłoby stworzyć osobny rejestr dla wszystkich dłużników alimentacyjnych, a nie tylko dla przedsiębiorców zarejestrowanych w CEIDG”.
Jego zdaniem, projekt nie wskazuje również, ilu jest przedsiębiorców osób fizycznych wśród dłużników alimentacyjnych oraz nic nie mówi o osobach niepłacących alimentów, które nie są przedsiębiorcami. Projekt jest na etapie uzgodnień międzyresortowych.