Biznesmeni bawią się kameralnie

Marek Loos
opublikowano: 2000-12-29 00:00

Biznesmeni bawią się kameralnie

Szefowie dużych poznańskich firm na ogół spędzą sylwestra w niedużym gronie. Ceny zorganizowanych zabaw wahają się od 200 zł do 1,8 tys. zł od pary.

Jacek Kseń,

prezes WBK

- Po raz pierwszy od wielu lat nie uczestniczę w balu sylwestrowym. Zazwyczaj bawiłem się w pałacu w podpoznańskim Zakrzewie. Tym razem sylwestra spędzam w polskich górach na nartach.

Krzysztof Paulus,

prezes Centry

- Wraz z dziesięciorgiem najlepszych przyjaciółmi bawię się na prywatnej imprezie. W taki sposób najczęściej spędzam sylwestra. Nie pociągają mnie wielkie bale i panujący na nich tłok.

Julian Nuckowski,

prezes Swarzędz Meble

- Mam ulubione miejsce, w którym spędzam sylwestra — to harcerskie schronisko Głodówka w Tatrach. Tylko raz miałem przerwę w wyjazdach. Urodził mi się syn, ale w kolejnym roku wraz z całą rodziną byłem w górach. Działałem w harcerstwie i Sylwester jest okazją do spotkania ze starymi znajomymi i oczywiście do jazdy na nartach.

Romuald Szperliński,

prezes

Wielkopolskiego Klubu Kapitału

- Spędzam sylwestra na bankiecie w zamku państwa Anny i Andrzeja Kareńskich w Podstolicach. Impreza ma charakter kameralny. Została zaplanowana na 40 osób. Nie lubię masowych imprez.

Jerzy Kaniewski,

dyrektor

zarządzający

SKF Poznań

- Spędzę sylwestra wyjątkowo spokojnie — w domu, w gronie rodzinnym. Na ogół jednak staram się z okazji sylwestra bawić się na dużych balach. Lubię ich atmosferę.