Biznesowa inspiracja

Barbara Warpechowska
20-09-2018, 22:00

Rynek maseczek, filtrów i innych urządzeń i akcesoriów służących poprawie powietrza jest już wart ponad 100 mln zł i będzie rósł wraz ze świadomością Polaków

Jakość powietrza w Polsce należy do najgorszych w Unii Europejskiej. Wystarczy zajrzeć do Indeksu Jakości Powietrza, który w listopadzie 2017 r. uruchomiła Europejska Agencja Środowiskowa, by zobaczyć, że na mapie Europy nasz kraj świeci na czerwono.

— Sytuacja na tle UE nie uległa poprawie od poprzedniej kontroli w 2014 r. W Polsce nie ma tak naprawdę czystych miejsc. Najgorzej jest na południu kraju. Jakość powietrza jest najlepsza w pasie północnym, natomiast w centrum jest zróżnicowana. Nie oznacza to, że nie ma problemów, po prostu przekroczenia występują rzadziej — podkreślał Krzysztof Kwiatkowski, prezes Najwyższej Izby Kontroli (NIK), prezentując raport 11 września 2018 r.

Maksymalne średnioroczne stężenia pyłów zawieszonych były niemal dwukrotnie wyższe niż dopuszczalne. Według NIK, działania stosownych ministerstw, ale także samorządów wojewódzkich i gminnych (z wyjątkiem nielicznych przypadków), były daleko niewystarczające. Niektóre rozwiązania, np. normy jakości paliw, powinny być wdrażane na poziomie krajowym.

Przy obecnym tempie działań osiągnięcie wymaganego stopnia redukcji emisji pyłów i benzo(a)pirenu z sektora komunalno-bytowego może zająć w poszczególnych województwach objętych kontrolą od 24 do 99 lat — alarmuje NIK.

Z maską na twarzy

Negatywny wpływ zanieczyszczeń powietrza na zdrowie i życie ludzkie jest dobrze udokumentowany i potwierdzony licznymi badaniami. Osiadają w płucach, sprzyjają wielu dolegliwościom — od chorób serca przez uszkodzenia układu oddechowego i nerwowego po zaburzenia hormonalne oraz problemy z urodzeniem zdrowych dzieci. Z danych Europejskiej Agencji Środowiska wynika, że rocznie z powodu zanieczyszczeń powietrza przedwcześnie umiera ponad 46 tys. osób w Polsce.

Cena smogu jest ogromna. Przeprowadzona w czasie kontroli NIK analiza wskazuje, że koszty zewnętrzne spowodowane złą jakością powietrza (oddziaływanie PM2,5) tylko w pięciu województwach objętych kontrolą wynoszą około 12,6 mld zł rocznie. Nic zatem dziwnego, że rynek sprzętu służącego ochronie zdrowia rośnie i będzie coraz większy.

Jan Maciantowicz z Krakowa trzy lata temu zaczął sprowadzać maski angielskiejfirmy Respro. Można w nich spacerować, ale też biegać i jeździć na rowerze. Składają się z neoprenowego pasa opinającego twarz. Pod spodem jest filtr, który ma wychwytywać około 90 proc. pyłów. Wysyła je do 200 odbiorców hurtowych. Najwięcej do Warszawy.

Natomiast Marian Kozłowski oprócz internetowego sklepu zdrovi.pl posiada też punkt stacjonarny w Rybniku. Sprzedaje maseczki oczyszczacze powietrza.

W sklepie oddechtozycie.pl, założonym przez Agnieszkę Liszkę-Dobrowolską, oprócz masek, oczyszczaczy, mierników w sprzedaży są jeszcze doniczki i rośliny z listy NASA, z rekomendacją oczyszczania powietrza. Rośliny dowożą mieszkańcom Warszawy i okolic. Razem z Marianem Kozłowskim liczymy, ile wyda przeciętny Kowalski. Maska Respro kosztuje od 209 do 315 zł. Wytrzyma kilka sezonów. Ale jeśli ma skutecznie działać, to należy wymieniać filtry po 70 godzinach aktywnego używania maski. Cena 120 zł za dwie sztuki.

Tańsze, lecz skuteczne, są maski Dragon. Kosztują od 119 do 150 zł. Za filtr zapłacimy 8 zł, ale wystarcza na 6 do 10 godzin użytkowania.

Gadżet czy potrzeba

— Tylko w Krakowie jest kilkadziesiąt miejsc, gdzie można kupić maski. To dodatkowy asortyment sklepów rowerowych, sportowych, aptek. Dwa lata temu w mieście nawet ich zabrakło — mówi Tomasz Borejza, prowadzący portal SmogLab.

Podobnie jest w Warszawie, Wrocławiu, Poznaniu i większych miastach na Śląsku. Poza tym jest jeszcze internet. Wszyscy rozmówcy podkreślają, że to nie tylko moda, ale potrzeba, a często konieczność dla alergików, dzieci, osób chorych i starszych. Oni są najbardziej narażeni. Zmienia się też świadomość i tryb życia Polaków. Podobne jest z uprawianiem sportu, zajęciami z aerobiku, ćwiczeniami jogi czy zdrowym jedzeniem.

Jeden z krakowskich ogólniaków urządził nawet pokaz mody masek. Nie muszą być szare i bure. To dodatkowo zwróciło uwagę na jeden z najważniejszych problemów w mieście.

To też pieniądze

Nie da się ukryć, że smog już dawno przestał interesować tylko ekologów. Stał się inspiracją, zrodził nowe firmy i wzbogacił ofertę już działających. Nie wiadomo, jaka jest wartość tego biznesu, bowiem nikt w kraju nie prowadzi szacunków. Łatwiej o nie w przypadku poszczególnych rodzajów antysmogowego sprzętu i urządzeń. Rynek masek i filtrów szacuje się na kilkanaście mln zł, oczyszczaczy (znacznie droższe urządzenia), jonizatorów i mierników jakości na kolejne kilkadziesiąt mln zł, pozostałe drobiazgi to dalsze kilka mln zł.

Do tego należy jeszcze doliczyć firmy tworzące aplikacje, mapy i serwisy zawierające bieżące informacje i prognozujące jakość powietrza. Na przykład dla Opola przygotowali go chorzowska firma Evertop i zespół Instytutu Ochrony Środowiska — Państwowy Instytut Badawczy.

Innym przykładem jest start-up Airly założony przez czterech absolwentów Akademii Górniczo-Hutniczej. Wiktor Warchałowski mówił w maju 2018 r. podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego, że w Polsce działa około 200 państwowych stacji monitorujących jakość powietrza. To za mało, by miasta i ich mieszkańcy mieli rzetelną informację o jakości powietrza. Stąd pomysł na firmę — tworzenie sieci sensorów powietrza. Firma zainstalowała przy współpracy z samorządami z całej Polski ponad 1500 czujników. © Ⓟ

93,9 mln zł To dochody gmin w latach 2014--16 z tytułu tzw. opłaty klimatycznej (pobieranej mimo powietrza złej jakości) — poinformował NIK.

46 tys. Tyle osób umiera w Polsce przedwcześnie z powodu smogu — wynika z danych Europejskiej Agencji Środowiska.

Skróty na masce lub jej opakowaniu

CE — producent przeprowadził procedurę oceny zgodności i deklaruje, że produkt spełnia wszystkie wymagania techniczno- -prawne. Nie kupuj maski bez takiego oznakowania

FFP1, FFP2, FFP3 — wskazuje klasę ochrony filtra: najsłabsza to 1, najwyższa — 3

NR — półmaska jednorazowego użytku. Nie zakładaj jej ponownie i nie noś dłużej niż 8 godzin (przeznaczona jest do prac przez jedną zmianę roboczą)

R — półmaska wielokrotnego użytku

D — oznacza, że maska pozytywnie przeszła badanie na zatkanie pyłem dolomitowym. Wybierz produkt z tym znakiem, jeśli planujesz przez dłuższy czas pracować w zapylonym pomieszczeniu, np. podczas remontu domu.

[NA PODSTAWIE UKOIK]

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Barbara Warpechowska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Biznesowa inspiracja