Biznesowa komunikacja w prywatnym smartfonie

opublikowano: 06-06-2012, 00:00

Rozwojowi unified comunications sprzyjają rosnąca przepustowość łącz, mobilność i chmura obliczeniowa.

Podobno jeden obraz znaczy więcej niż tysiąc słów. Nic dziwnego, że komunikacja zintegrowana staje się coraz bardziej wizualna. Słowo mówione lub pisane zostaje wzbogacane o dane wideo, które w niektórych zachodnich sieciach stanowią już nawet 60 proc. całego transferu. I nie chodzi tylko o filmy, którymi od lat chętnie wymieniają się internauci, ale też o spotkania na odległość — prowadzone w sposób tak intuicyjny, realistyczny i naturalny, że uczestnicy mają wrażenie, jakby przebywali w tym samym pomieszczeniu, choć niekiedy dzielą ich setki kilometrów.

Przekaz zaszyfrowany

Boom na wideokonferncje wynika częściowo z rosnącej przepustowości łącz, a częściowo z koncepcji bring your own device (BYOD), która zdobywa coraz więcej zwolenników także na najwyższych szczeblach zarządzania. Polega to na tym, że pracownicy wykorzystują do działań zawodowych własne smartfony i tablety.

— Od tej tendencji nie ma odwrotu, na co wskazuje choćby popularność urządzeń przenośnych — do 2016 r. liczba ich użytkowników wzrośnie z 3,8 mld do 4,5 mld. Już dziś wiele osób używa osobistego sprzętu mobilnego nie tylko do kontaktowania się z rodzinączy przyjaciółmi, ale też do załatwiania spraw służbowych — uświadamia Wojciech Bogucki, dyrektor ds. rozwoju rynku w firmie Cisco.

A Olgierd Madej, dyrektor regionalny w spółce Polycom, dodaje, że od kiedy z ogólnodostępnych platform można pobrać specjalne aplikacje, konferencje wideo stały się dostępne dla każdego posiadacza smartfonu. Według eksperta, wygoda i pełne bezpieczeństwo połączenia, a także oszczędność czasu i pieniędzy sprawiają, że takie rozwiązania mają szansę zrewolucjonizować rynek komunikacji biznesowej.

— Dzięki wysokiej jakości, szyfrowanym profesjonalnym transmisjom z dowolnego miejsca — pokoju hotelowego, lotniska czy sali konferencyjnej — menedżerowie mogą podejmować ważne decyzje wszędzie i o każdej porze. W razie potrzeby mobilne rozwiązania wideokonferencyjne mogą być szybko zintegrowane z systemami stacjonarnymi — podkreśla Olgierd Madej.

Z chmurą taniej

Ale rozwój technologii unified comunications przebiega nie tylko pod znakiem mobilności i przekazu wizualnego. Dużą rolę w jej upowszechnianiu odgrywa również tzw. chmura obliczeniowa (ang. cloud computing), na co zwraca uwagę Leszek Hołda, prezes Integrated Solutions. W tym modelu firmy nie muszą wydawać pieniędzy na duże stacjonarne systemy komunikacyjne i nowy sprzęt. Wystarczy, że zamówią dowolną liczbę licencji, określając ich funkcjonalność. Rozliczanie następuje w cyklu miesięcznym na podstawie faktycznie wykorzystanych usług, co pozwala optymalizować koszty i działać efektywnie.

— Co istotne, liczbę licencji, wykorzystywane funkcjonalności i zasoby można w każdej chwili dostosowywać do aktualnych potrzeb określonych grup pracowników. Przedsiębiorstwo nie ponosi kosztów długiego wdrożenia, a usługa jest dostępna właściwie natychmiast. Inwestycja w terminale telefoniczne czy wideo również nie jest konieczna — zachwala prezes Hołda.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy