Bliski Wschód kusi GPRD

Jaźwińska Katarzyna, Sosnowska Lidia
21-11-2000, 00:00

Bliski Wschód kusi GPRD

Spółka zabiega o autostradowe zlecenia z Libii oraz Emiratów Arabskich

Gdańskie Przedsiębiorstwo Robót Drogowych negocjuje kontrakty w Libii i Emiratach Arabskich. Stawką jest podwojenie obrotów.

Giełdowe GPRD ma dużą szansę na powrót (wcześniej było tam podwykonawcą Dromexu) na zagraniczne rynki. Firma negocjuje kontrakty z rządami Libii i Emiratów Arabskich. Waldemar Kozłowski, prezes GPRD, nie ujawnia wartości ewentualnych zamówień. Zapewnia jednak, że ich zdobycie pozwoli spółce znacznie zwiększyć obroty. Według nieoficjalnych informacji, mogłyby one wzrosnąć nawet dwukrotnie. Na koniec 1999 roku obroty firmy sięgnęły 206,2 mln zł, a prognozy na ten rok mówią o przychodach sięgających 270 mln zł.

Na 2001 rok GPRD ma portfel zamówień wypełniony w 75 proc. Nawet bez zagranicznych kontraktów obroty spółki mogą w przyszłym roku być bliskie 300 mln zł.

Umowa koncesyjna

Na razie jednak największym wyzwaniem dla GPRD jest jednak realizacja autostrady A-1 (Gdańsk- -Toruń, której długość wyniesie 141 km) oraz zdobywanie krajowych zleceń. Gdańska firma jest jednym z udziałowców koncesjonariusza tej trasy — Gdańsk Transport Company. Pozostałe walory mają BGŻ, Intertoll i Bechtel, a kapitał spółki sięga 30 mln zł. Prezes Kozłowski zapewnia, że wkrótce GTC będzie miało również innych udziałowców, bo około 50 proc. akcji trafi m.in. do pośredniego właściciela GPRD — koncernu budowlanego Skanska, oraz do spó-łek zależnych należącego do Szwedów Exbudu. Ten ostatni jest z kolei właścicielem gdańskich drogowców.

— Podpisanie umowy koncesyjnej z ABiEA może nastąpić jeszcze w tym roku, a najpóźniej na początku 2001 r. W następnej kolejności trzeba będzie przygotować projekt finansowania. Prace potrwają około 9 miesięcy, czyli zamknięcie finansowe powinniśmy przedstawić we wrześniu — uważa Waldemar Kozłowski.

Szef GPRD nie ujawnia na razie, jak duże środki pochłonie realizacja przedsięwzięcia. Dodaje jednak, że koszt budowy 1 km tej drogi będzie porównywalny z tym, jaki proponuje spółka Autostrada Wielkopolska, zarządzająca autostradą A-2 (Nowy Tomyśl-Konin). Poznańska spółka szacuje koszt budowy 1 kilometra magistrali na 4,6 mln EUR (18 mln zł).

W tym projekcie GPRD ma zagwarantowaną rolę wykonawcy, ale nie wyklucza zaproszenia do współpracy innych podmiotów.

— Zaprosimy do składania ofert spółki z naszej grupy — dodaje Waldemar Kozłowski.

Różne punkty widzenia

Szef GPRD przyznaje jednak, że wiele firm startujących do autostradowych kontraktów proponuje niewiarygodnie niskie ceny wykonawstwa. Dodaje, że na przykład GPRD przegrało batalię o budowę obwodnicy Poznania, bo zwycięzca zaproponował cenę blisko o połowę niższą od szacowanej przez GPRD wartości kontraktu.

— Nie chcę powiedzieć, że konkurencja stosuje ceny dumpingowe. Jednak kontrakt na poznańskie obejście był szacowany na 130 mln EUR, a firma, która wygrała, zaproponowała 70 mln EUR — mówi Waldemar Kozłowski.

Coraz agresywniejsza konkurencja o krajowe zamówienia to także jeden z powodów walki o rynki na Bliskim Wschodzie.

Zanim jednak koncesjonariusz A-1 będzie miał gotowy projekt finansowego zamknięcia, konieczne będzie dokapitalizowanie firmy.

— Potrzebne są środki na sfinansowanie prac przygotowawczych. Dlatego też musimy podwyższyć kapitał GTC o 18,5 mln USD — szacuje prezes.

Firma mogłaby pozyskać te środki z giełdy. Jednak coraz częściej mówi się, że GPRD zostanie z GPW wycofane. Według wciąż nieoficjalnych informacji decyzja ma zapaść na przełomie roku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jaźwińska Katarzyna, Sosnowska Lidia

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Bliski Wschód kusi GPRD