Co ważne spadek bezrobocia w kwietniu wystąpił we wszystkich województwach, chociaż nadal obserwujemy znaczne terytorialne zróżnicowanie poziomu bezrobocia. Dane potwierdzają jednak, że na rynku pracy powoli zaczynają rządzić pracownicy. Coraz bardziej realne stają się szacunki resortu pracy, mówiące o bezrobociu na koniec roku nawet niższym od 7 proc.
Spadkowi bezrobocia towarzyszy dobra koniunktura w gospodarce. Oznacza to, że planując zwiększenie inwestycji w dłuższej perspektywie, przedsiębiorcy muszą brać pod uwagę natrafienie na barierę rozwoju — brak wykwalifikowanych pracowników. Pojawia się problem podaży pracy. Sygnał o przesileniu stanie się szybszy od oczekiwanego wzrostu wynagrodzeń. Ratunkiem dla rynku pracy może być zwiększenie aktywności zawodowej, która w Polsce nadal utrzymuje się na bardzo niskim poziomie i wynosi 56,3 proc.