BM BPH: na rynku futures przeważać będzie popyt

Jacek Buczyński
13-04-2004, 09:05

Koniec przedświątecznego tygodnia upłynął w dobrych nastrojach i przyniósł zwyżkę kontraktów. Nie zmieniła ona jednak zasadniczo sytuacji i dopiero w kolejnych dniach powinien wyklarować się rzeczywisty układ sił. Podciągniecie kursu bliżej dotychczasowych maksimów jest wprawdzie pozytywnym sygnałem i daje lepszą pozycję do kolejnego ataku, ale mankamentem są nadal niewielkie obroty. Świadczą one, że odbicie ułatwiła bierność podaży i jeśli popyt nie pokaże większej aktywności wyraźniejszy wzrost może okazać się trudny. W obliczu pozytywnych wieści ze spółek po zamknięciu giełd w USA otwarcie wypadło na plusie. Początkowo kurs był spokojny, ale szybko podaż podjęła próbę jego ściągnięcia. Spadek został powstrzymany ponad poprzednim zamknięciem i tuż po rozpoczęciu na kasowym kontakty zaczęły znowu piąć się w górę. Bez większych problemów wzrosty dotarły przed południem do oporu na 1830 pkt., jednak jego naruszenie spowodowało uaktywnienie niedźwiedzi. Na prawie półtorej godziny przejęły one inicjatywę, ale osłabienie było jedynie korektą. W kolejnym wzroście popyt wsparły dobre dane z rynku pracy w USA dając pretekst dla ataku na powyższą barierę. Podaż podjęła w pobliżu walkę, ale była zbyt słaba by obrona zakończyła się sukcesem i w końcówce doszło do przebicia. Byki też jednak nie wykorzystały szansy do końca, gdyż zamknięcie, które wypadło na oporze nie oznacza jeszcze przebicia. Na rynku zarysowała się lekka stabilizacja nie dająca konkretnych wskazówek co do kierunku ruchu. Z jednej strony szybkie wyhamowanie spadków i utrzymanie kursu stosunkowo blisko maksimów jest pozytywnym elementem, ale na tej podstawie trudno jeszcze przesądzać wyraźniejszą poprawę. Owszem, wzrost polepszył pozycję wyjściową do mocnego testu rekordu z wtorkowego otwarcia na 1842 pkt, jednak chcąc myśleć o trwalszym pokonaniu byki muszą zwiększyć swą aktywność. Sytuacja wskaźników nie uległa większych zmianom. Mało klarowny zrobił się układ najszybszych oscylatorów. Sygnał sprzedaży dał Stochastic, ale z kolei %R zanegował podobne wskazanie powracając do strefy wykupienia, a CCI zdołał utrzymać się w tym obszarze. W dalszym ciągu dobrze prezentują się MACD i ROC, choć ten ostatni próbuje uformować szczyt, a zarazem negatywną dywergencję. Nawet wyjście ponad którąś z granic obecnej stabilizacji czyli z góry poziom 1842 pkt., a z dołu 1813 pkt. też nie będzie wiarygodnym gwarantem wyraźniejszego ruchu. Stosunkowo blisko mamy bowiem silniejsze ograniczenia. Oporem jest linia łącząca szczyty z 15 października i 8 marca aktualnie na 1858 pkt., zaś wsparcie tworzy połowa świecy z 2 kwietnia na wysokości 1800 pkt. Wybicie z tej strefy powinno pokazać kierunek i choć nieco więcej argumentów przemawia za optymistycznym wariantem to jednak dopiero w kolejnych dniach będzie można przekonać się o ich wartości. W czasie świątecznej przerwy nie doszło do nieoczekiwanych wydarzeń i na dzisiejszej sesji popyt może spróbować ataku na szczyt intraday i maksimum w cenach zamknięcia, czyli 1835-1842 pkt. Nawet w przypadku przebicia w dalszej części notowań możliwe jest jednak uspokojenie, choć jeśli na zamknięciu kurs utrzyma się wyżej prawdopodobieństwo korzystnego wariantu wzrośnie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Buczyński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / BM BPH: na rynku futures przeważać będzie popyt