BMO Capital Markets: Korekta ma jeszcze potencjał

Jeśli wierzyć historycznym analogiom, korekta na Wall Street nie znalazła jeszcze dna.

Spośród ostatnich 10 korekt na giełdzie nowojorskiej, rozumianych jako spadek głównego indeksu od szczytu do dna o co najmniej 7,5 proc. ale nie więcej niż 20 proc., żadna nie zakończyła się szybciej niż po upływie 28 dni kalendarzowych. Najdłuższa z nich, rozgrywająca się między majem 2015 r. a lutym 2016 r., trwała 266 dni. Tymczasem w obecnej korekcie szczyt i dołek dzieliło zaledwie 13 dni. To sygnał, że twarde dno obecnej korekty jest jeszcze przed inwestorami, uważa Brian Belski z BMO Capital Markets, dotąd jeden z najbardziej byczo nastawionych strategów Wall Street.

„Czeka nas jeszcze sporo zmienności” – zapowiada specjalista w ubiegłotygodniowym raporcie.

Zdaniem Briana Belskiego S&P500 co najmniej przetestuje pułap 2581 punktów, wyznaczony przez najniższe do tej pory zamknięcie z 8 lutego. Specjalista wciąż sądzi, że S&P500 zakończy rok na plusie, a to dlatego że długoterminowy rynek byka na giełdzie nowojorskiej nie dobiegł jeszcze końca. Wzrost stóp procentowych nie powinien szkodzić notowaniom akcji, a fundamenty zarówno gospodarki, jak i spółek, są zdrowe. W ciągu 6 miesięcy od wyznaczenia dna korekty S&P500 przeciętnie zyskuje 20 proc., wynika z danych przeanalizowanych przez Briana Belskiego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski, Bloomberg

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / BMO Capital Markets: Korekta ma jeszcze potencjał