BMO Capital Markets: Korekta ma jeszcze potencjał

opublikowano: 06-03-2018, 17:14
aktualizacja: 06-03-2018, 17:18

Jeśli wierzyć historycznym analogiom, korekta na Wall Street nie znalazła jeszcze dna.

Spośród ostatnich 10 korekt na giełdzie nowojorskiej, rozumianych jako spadek głównego indeksu od szczytu do dna o co najmniej 7,5 proc. ale nie więcej niż 20 proc., żadna nie zakończyła się szybciej niż po upływie 28 dni kalendarzowych. Najdłuższa z nich, rozgrywająca się między majem 2015 r. a lutym 2016 r., trwała 266 dni. Tymczasem w obecnej korekcie szczyt i dołek dzieliło zaledwie 13 dni. To sygnał, że twarde dno obecnej korekty jest jeszcze przed inwestorami, uważa Brian Belski z BMO Capital Markets, dotąd jeden z najbardziej byczo nastawionych strategów Wall Street.

„Czeka nas jeszcze sporo zmienności” – zapowiada specjalista w ubiegłotygodniowym raporcie.

Zdaniem Briana Belskiego S&P500 co najmniej przetestuje pułap 2581 punktów, wyznaczony przez najniższe do tej pory zamknięcie z 8 lutego. Specjalista wciąż sądzi, że S&P500 zakończy rok na plusie, a to dlatego że długoterminowy rynek byka na giełdzie nowojorskiej nie dobiegł jeszcze końca. Wzrost stóp procentowych nie powinien szkodzić notowaniom akcji, a fundamenty zarówno gospodarki, jak i spółek, są zdrowe. W ciągu 6 miesięcy od wyznaczenia dna korekty S&P500 przeciętnie zyskuje 20 proc., wynika z danych przeanalizowanych przez Briana Belskiego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski, Bloomberg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / BMO Capital Markets: Korekta ma jeszcze potencjał