Spadająca inflacja, choć można oczekiwać pewnych jej okresowych odbić, oraz pogarszająca się koniunktura gospodarcza zmuszą władze monetarne do poluzowania nastawienia. By przeciwdziałać zagrożeniu ze strony recesji, EBC - jak twierdzi francuski bank –w kwietniu 2024 r. zarządzi pierwsza obniżkę stawek. Szacuje ją na 25 punktów bazowych. Luzowanie będzie kontynuowane w kolejnych miesiącach, w efekcie czego referencyjna stop procentowa ma obniżyć się na koniec przyszłego roku do 3,25 proc. z 4,0 proc. obecnie. Oznaczać to będzie łączną redukcję o 75 pb.
BNP spodziewa się również, że Rezerwa Federalna w USA dokona pierwszej obniżki stóp procentowych w maju.
Specjaliści z BNP są mniejszymi optymistami niż część rynku. Przeważa bowiem przekonanie, że decydenci z EBC już w marcu ogłoszą pierwsze cięcia, a w całym przyszłym roku będą one miały wartość aż 140 pb.
Do takiego przekonania skłania choćby ostatnia dosyć gołębia w swoim tonie wypowiedź Isabel Schnable, członkini zarządu EBC, która do tej pory utożsamiana była z mocno jastrzębim skrzydłem we władzach monetarnych. Stwierdziła bowiem, że EBC prawdopodobnie nie będzie już zmuszony do podwyższania stóp. Dodała, że choć marcowa obniżka nie jest wykluczona, decydenci musieliby otrzymać mocniejsze dowody gwarantujące sprowadzenie inflacji do celu na poziomie 2 proc.

