BNP Paribas: euro będzie kosztować 4,10 zł

JK, ISB
opublikowano: 2008-11-27 13:39

Spadek inwestycji o 8,3 proc., wzrost bezrobocia, spadek dynamiki konsumpcji – to główne założenia w prognozie wzrostu PKB w 2009 r. Michała Dybuły, głównego ekonomisty BNP Paribas Polska. Jego zdaniem w przyszły roku mogą się nawet zdarzyć dwa kwartały spadku PKB, co oznacza techniczną recesję.

Michał Dybuła, twórca kontrowersyjnej prognozy dla Polski, przestawił dziennikarzom swoje założenia. Jego zdaniem wzrost PKB do 0,4 proc. w przyszłym roku stłumi recesja u naszych głównych partnerów handlowych i kryzys finansowy.

- Kwartalnie, w przyszłym roku, możemy wejść w techniczną recesję – mówi Michał Dybuła.

To oznacza dwa kwartały z kurczącym się PKB. Ekonomista BNP Paribas nie spercyzował jednak, które to mogą być kwartały.

Według Michała Dybuły do tej pory polski eksport i popyt u naszych głównych partnerów handlowych były ze sobą mocno skorelowane. Dlatego teraz znacząco odczujemy spadek popytu na nasze towary na Zachodzie. Michał Dybuła spodziewa się dużego spadku inwestycji w 2009 r. o 8,3 proc. To przełoży się na mniejsze zatrudnienie, wzrost bezrobocia. Gospodarka realna odczuje mocno kryzys na świecie. W związku ze wzrostem bezrobocia obniży się dynamika konsumpcji, ale jeszcze nie będzie ona spadać. Grozi to nam to dopiero w 2010 r. Konsumpcję w 2009 r. wspierać będą fiskalne czynniki, czyli spadek PIT i waloryzacja rent i emerytur.

Drugi powód znaczącego spadku dynamiki PKB to kryzys finansowy i jego wpływ na realną gospodarkę. Micha Dybuła spodziewa się, że banki będą ograniczać akcję kredytową. Firmy będą miały duże kłopoty z uzyskaniem finansowania.

Według BNP Paribas w najbliższych miesiącach złoty nadal będzie się osłabiał. Jego zdaniem szczyt wzrostów euro nastąpi w I kwartale 2009. Za euro trzeba będzie wówczas zapłacić 4,10 zł. Później spodziewa się spadku ceny euro do 3,55 zł na koniec przyszłego roku.

BNP Paribas: euro będzie kosztować 4,10 złBNP Paribas: euro będzie kosztować 4,10 zł