BGŻ BNP Paribas zmienił nazwę na BNP Paribas. Zmiana kosmetyczna, a koszty niemałe. Zarząd banku nie podaje budżetu rebrandingu. Ujawnia jednak, że będzie go to kosztowało więcej niż konkurencyjny Santander, który na pożegnanie z „BZ WBK” wydał 70 mln zł.

Marka na czasie
Francuski bank zaplanował dwuetapową kampanię wizerunkową. Pierwsze reklamy, które już można oglądać w mediach, to zbiór trudnych pytań o przyszłość, zadawanych przez dzieci: „Czy kiedy dorosnę, znajdę pracę w Polsce?”, „Czy kiedy dorosnę, będzie jeszcze świeże powietrze?”, „Czy kiedy dorosnę, nikt nie będzie wytykał mnie palcami?”
– W naszej komunikacji skupiamy się na tematach istotnych, prawdziwych i uniwersalnych – ważnych dla Polaków. Obserwujemy zmiany społeczne, kulturowe, które zachodzą w Polsce i na świecie, mówimy o nich i w nich uczestniczymy. Chcemy być marką lubianą i adekwatną do współczesności – wyjaśnia Dariusz Maciołek, dyrektor zarządzający pionem komunikacji i marketingu w BNP Paribas.
Drugą część kampanii zaplanowano na maj. Jej bohaterem będzie nowy, flagowy produktu – Konto Otwarte dla Ciebie, z trzema kartami debetowymi do wyboru w zależności od preferencji klienta. Karta Otwarta na Świat umożliwia płatność w blisko 160 walutach bez kosztów przewalutowania, zapewnia ubezpieczenie od rezygnacji z planowanego wyjazdu, a także – tylko do końca roku - bezpłatny dostęp do miliona hot spotów wifi na całym świecie. Karta Otwarta na eŚwiat ma w pakiecie ubezpieczenie typu cyber, które chroni klienta na wypadek kradzieży tożsamości, a także utraty danych z dysku komputera w wyniku awarii. Kartę Otwartą na Dzisiaj zaadresowano natomiast do konsumentów, którzy chcą bankować po kosztach, czyli za zero złotych.
Bank nie ma jeszcze sprecyzowanych celów sprzedażowych. Przemysław Furlepa, wiceprezes BNP Paribas, mówi, że obecnie załogę pochłania fuzja z Raiffeisenem, dlatego będzie zadowolony, jeśli uda się powrócić do dynamiki z końca zeszłego roku, gdy bank pozyskiwał około 30 tys. klientów detalicznych miesięcznie. Obecnie z jego usług korzysta około 3,8 mln osób.
Ciemna strona fuzji
Fuzję operacyjną i migrację systemową klientów przejętych od Raiffeisena (bez portfela kredytów frankowych) zaplanowano na czwarty kwartał. Trwa też optymalizacja kosztowa związana z połączeniem banków. Obejmuje pracowników i placówki. Pracę w BNP Paribas straci łącznie około 2 tys. osób. Redukcja rozpoczęła się w listopadzie, gdy w obu bankach pracowało 116 tys. osób, i postępuje etapowo. Sieć placówek, których bank prowadzi obecnie 674, będzie chudnąć o 120 rocznie do 2021 r. Bank zmienia też format niektórych oddziałów – przekształca je w nowoczesne, samoobsługowe przestrzenie coworkingowe. Obecnie ma takich punktów 18, a chce mieć 286.