Prezydent Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych (PKPP) Henryka Bochniarz uważa, że Sejm powinien udzielić wotum zaufania rządowi Marka Belki, a do nowych wyborów mogłoby wówczas dojść na wiosnę 2005 r.
"Trzeba upierać się przy rządzie Marka Belki, dlatego że gdyby wybory odbyły się 8 sierpnia, to nie wzięłoby w nich udziału bardzo wielu naszych członków, generalnie nasz elektorat. I wynik takich wyborów byłby nieprzewidywalny" - powiedziała na konferencji prasowej w czwartek w Gdańsku szefowa PKPP.
Zdaniem Bochniarz, rząd Belki ma do wykonania kilka podstawowych zadań: przyjęcie ustaw o ochronie zdrowia, o swobodzie działalności gospodarczej i związanych z funduszami unijnymi oraz projektu budżetu na 2005 rok.
Bochniarz podkreśliła, że jeśli gabinet Belki będzie miał kłopoty z rządzeniem, to w każdej chwili można próbować go odwołać i ponownie rozważać konieczność przyspieszonych wyborów parlamentarnych.
"Dajmy temu rządowi szansę. Jeżeli powstanie, to wydaje się możliwe, aby zdobył zaufanie opinie publicznej i wtedy będziemy chcieli, żeby został przynajmniej do wiosny. I szybko się okaże - bo ustawa o ochronie zdrowia musi być przyjęta do 1 września - czy to jest rząd, który tylko jest, a nic nie może zrobić. Jeśli tak będzie, to będziemy pierwsi wołać, żeby były wybory" - dodała szefowa Konfederacji.
rop/la/ mw/