Bochniarz: Inwestycje nie są na zawsze

(Marek Druś)
opublikowano: 2006-01-20 12:44

Otwartość rynku pracy to szansa i zagrożenie dla Polski. Musimy dbać o taki klimat dla inwestycji,  by firmy chciały tu inwestować – mówi Henryka Bochniarz.

Otwartość rynku pracy to szansa i zagrożenie dla Polski. Musimy dbać o taki klimat dla inwestycji,  by firmy chciały tu inwestować – mówi Henryka Bochniarz.

Podczas drugiego panelu konferencji „Rola wielkich firm w rozwoju regionów Europy Środkowo – Wschodniej” poświęconego roli Gigantów w transformacji rynku pracy Henryka Bochniarz, prezydent Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan, zwróciła uwagę na ogromny udział największych inwestorów w zmianach rynku pracy w szesnastoletnim okresie transformacji.

- Z zagranicznym kapitałem napłynęły do Polski nowe instrumenty rynku pracy – szkolenia, nowoczesne metody zarządzania, systemy motywacyjne. Niektóre zupełnie się nie sprawdziły. Większość jednak pomyślnie przeszczepiono na nasz grunt. Dlatego wciąż w wielu dziedzinach możemy się uczyć, jak choćby w rozwiązywaniu problemów kobiet na rynku zatrudnienia. Zawsze jednak musimy uwzględniać własne doświadczenia – mówi Henryka Bochniarz.

Przykłady takich praktyk realizowanych przez Metro Group przedstawiła Renata Juszkiewicz, dyrektor przedstawicielstwa Metro Group w Polsce.

- Wprowadziliśmy projekt Metro Edukacja polegający na współpracy ze szkołami handlowymi. Uczniowie realizują program nauczania oparty na praktycznych doświadczeniach korporacji – mówi Juszkiewicz.

Ogromny wpływ, jaki mają najwięksi pracodawcy na rynek, może być ułatwieniem dla władz, które mogą rozmawiać z dużym, poważnym partnerem.

- Inwestycja to nie cyrograf w dobie mobilności kapitału. Jeśli firma zatrudniająca kilkaset osób w regionie, zdecyduje się na delokalizację – powstaje ogromny problem bezrobocia. Dlatego powinniśmy dbać o rozwój sektora małych i średnich przedsiębiorstw – mówi Bochniarz.

Jej zdaniem konieczna jest przemyślana polityka, która zapobiegać będzie ucieczce dobrze wykształconej siły roboczej z Polski.

- W Wielkiej Brytanii pracuje dziś około 400 tys. osób na stanowiskach kierowniczych. Co będzie, gdy pozostałe kraje UE otworzą za kilka lat swoje rynki? Klucz nie leży w zakazach i barierach, ale w odpowiednich rozwiązaniach systemowych, które zatrzymają inwestorów i pracowników w Polsce.

Z kolei Sławomir Borkowski, wiceprezes  firmy Impel, zwrócił uwagę na pozytywny wpływ mechanizmów rynkowych na rynku pracy.

- Ograniczanie zbyt sztywnych regulacji prawnych powoduje wzrost konkurencyjności przedsiębiorstw w Polsce. Dzięki nim możliwa jest rzetelna ocena i wycena pracy – mówi Borkowski.

Urszula Zalewska

Więcej informacji i ranking 325 firm z Europy Środkowej znajdziecie Państwo tutaj.