Boom na zakupy w internecie

opublikowano: 12-03-2014, 00:00

E-commerce: Jakim wyzwaniom muszą sprostać w tym roku polskie sklepy w sieci?

Agito.pl, jeden z najpopularniejszych wielobranżowych sklepów internetowych w Polsce, ma powody do zadowolenia. W ubiegłym roku liczba jego klientów wzrosła trzykrotnie w stosunku do roku 2011. Firma odnotowała też 25-proc. wzrost obrotów, a liczba sprzedanych produktów przekroczyła 850 tysięcy.

W DRUGĄ STRONĘ: W najbliższym czasie e-sklepy będą się rozwijały także stacjonarnie,
 chociażby otwierając punkty odbioru towarów lub tradycyjne placówki handlowe — mówi
 Michał Berezowski, partner zarządzający w CubeResearch. [FOT. WM]
W DRUGĄ STRONĘ: W najbliższym czasie e-sklepy będą się rozwijały także stacjonarnie, chociażby otwierając punkty odbioru towarów lub tradycyjne placówki handlowe — mówi Michał Berezowski, partner zarządzający w CubeResearch. [FOT. WM]
None
None

— Miesięcznie odwiedzało nas 1,3 mln internautów. A 97 proc. użytkowników branżowego serwisu Opineo.pl pozytywnie ocenia jakość naszych usług — chwali się Szymon Bujalski, członek zarządu Agito.pl. Rosnącą sprzedażą szczycą się też m.in. Smyk.com, oferujący prawie 60 tys. produktów dla dzieci i przyszłych matek (o 61 proc. r/r.), i należąca do krakowskiej spółki Fandango sieć modowa Greenpoint (o ponad 100 proc. r/r.).

IT w ślad za potrzebami

Optymizm panuje wśród większości przedstawicieli e-sklepów. Prawie sześciu na dziesięciu (58 proc.) deklaruje, że w 2013 r. ich placówki odnotowały wzrost sprzedaży, a trzy czwarte przewiduje większe obroty w tym roku — wynika z raportu CubeResearch.

— Handel internetowy od kilku lat rozwija się w Polsce w tempie dwucyfrowym, co czyni go jedną z najbardziej dynamicznych dziedzin gospodarki. Dotychczasowe wyniki branży i pozytywne nastroje pozwalają ostrożnie prognozować, że na koniec 2014 r. wartość rynku e-commerce w naszym kraju przekroczy 35 mld zł — mówi Michał Berezowski, partner zarządzający w CubeResearch.

Czym wytłumaczyć rosnącą popularność sprzedaży on-line? Głównie tym, że wraz z rozpowszechnieniem internetu i urządzeń mobilnych znikają obawy przed zakupami on-line. Jeśli na początku użytkownicy sieci ograniczali je głównie do artykułów spożywczych, to ostatnio coraz trudniej wskazać kategorię produktów, której nie szukaliby w e-sklepach. Przykładem może być odzież.

— Jeszcze rok temu ubrania i buty woleliśmy kupować w tradycyjnych sklepach, bo tam można je na siebie założyć. Systemy zakupów grupowych i możliwość bezpłatnego zwrotu towarów przełamują jednak opory klientów — tłumaczy Mateusz Gordon z firmy badawczej Gemius.

Innym powodem jest coraz większa liczba placówek oferujących takie usługi. To z kolei ma związek m.in. z tym, że tanieją technologie pozwalające prowadzić elektroniczny handel. Sposobem na obniżenie kosztów jest choćby zastąpienie fizycznych serwerów wirtualnymi. Podstawową zaletą rozwiązań w tzw. chmurze obliczeniowej jest ich elastyczność, czyli możliwość zwiększania lub zmniejszania zasobów (RAM, moc obliczeniowa). Jest to szczególne ważne w przypadku sezonowości sprzedaży.

Stać cię na więcej
Newsletter autorski Mirosława Konkela
ZAPISZ MNIE
×
Stać cię na więcej
autor: Mirosław Konkel
Wysyłany raz w tygodniu
Mirosław Konkel
Jesteś lepszy, niż ci się wydaje, ale nie tak dobry, jak mógłbyś być. Zapisz się na newsletter - znajdź inspiracje i odpowiedzi na ważne pytania.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

— Sklepy WWW około 40 proc. obrotów odnotowują w czwartym kwartale. Te, które używają serwerów fizycznych, aby obsłużyć wzmożony ruch, muszą mieć dodatkowe maszyny, które w pozostałych miesiącach nie są wykorzystane i generują nieużyteczny koszt stały. Tymczasem placówki stosujące rozwiązania wirtualne mogą na ten krótki okres wynająć dodatkowe moce obliczeniowe, a po sezonie wrócić do bazowego poziomu — wyjaśnia Adam Dzielnicki, kierownik produktu w GTS Poland.

Lepiej nie znaczy łatwiej

Co dzięki temu firmy te zyskują?

— Nie ponoszą kosztów związanych z utrzymaniem zbędnej infrastruktury, płacą tylko za te zasoby, z których realnie korzystają w danym czasie. Dodatkowo mogą skupić się na swym podstawowym biznesie bez obaw o awarię sprzętu, gdyż architektura platform wirtualnych ma wbudowane mechanizmy niezawodnościowei nadmiarowe — klaruje przedstawiciel GTS.

Branża e-commerce cieszy się sukcesami. Nie oznacza to jednak, że w tym roku nie będzie musiała sprostać poważnym wyzwaniom. Jednym z nich są wojny cenowe, przez wielu uważane za największą chorobę sektora.

— Według badań, 70 proc. właścicieli sklepów WWW twierdzi, że osiągnęło już granicę, za którą konkurowanie ceną staje się niemożliwe. W rezultacie najbliższe miesiące będą stały pod znakiem sięgania po coraz bardziej wyrafinowane metody odróżnienia się od konkurencji. Kluczem do sukcesu jest budowanie lojalności klientów, większy nacisk na markę firmy, a także wychodzenie sklepów internetowych do off-line’u poprzez budowę punktów odbioru i placówek tradycyjnych — uważa Michał Berezowski.

Inna trudność to wchodząca w życie ustawa wdrażająca dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady Europy o prawach konsumentów. Uniformizuje zasady nabywania dóbr i usług drogą elektroniczną w UE i wprowadza jednolite przepisy dotyczące ochrony e-klientów.

— Według naszych analiz, tylko co czwarty sklep jest dobrze przygotowany do zmian. Tymczasem nowe rozwiązania, dość negatywnie oceniane przez właścicieli placówek, mogą się przyczynić do szybszego rozwoju rynku poprzez stworzenie jeszcze bardziej przejrzystych reguł, a dzięki temu większego zaufania kupujących — twierdzi partner w CubeResearch.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane