Borowski: wybór między Tuskiem a Kaczyńskim bardzo ograniczony

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 2005-10-03 15:45

Lider SdPl i kandydat tej partii na prezydenta Marek Borowski uważa, że w porównaniu z liderami rankingów prezydenckich ogranicza mu się dostęp do środków masowego przekazu. Na poniedziałkowej konferencji prasowej w Warszawie ocenił, że wybór między kandydatami PO i PiS: Donaldem Tuskiem a Lechem Kaczyńskim jest "wyborem ograniczonym".

Lider SdPl i kandydat tej partii na prezydenta Marek Borowski uważa, że w porównaniu z liderami rankingów prezydenckich ogranicza mu się dostęp do środków masowego przekazu. Na poniedziałkowej konferencji prasowej w Warszawie ocenił, że wybór między kandydatami PO i PiS: Donaldem Tuskiem a Lechem Kaczyńskim jest "wyborem ograniczonym".

    "Główna możliwość, jaka jest mi pozostawiona, to organizowanie konferencji, w trakcie których mogę odnieść się do pewnych stwierdzeń, wystąpień, poglądów i wizji, które są przedstawiane przez tych kandydatów, z którymi nie mam możności zetrzeć się w bezpośredniej dyskusji" - powiedział Borowski.

    Jego zdaniem, obecnie "wmawia się Polakom", że jedynymi kandydatami na najwyższy urząd w państwie są Tusk i Kaczyński, z dwiema wizjami przyszłej Polski: "solidarną" - kandydata PiS i "liberalną" - kandydata PO.

    "Ja opowiadam się za Polską i solidarną, i liberalną w sensie wartości. To ma być Polska otwarta, która walczy z szowinizmem, z ksenofobią, która szanuje prawa kobiet, w tym prawo do świadomego macierzyństwa. To Polska, która akceptuje mniejszości, jest eutralna wyznaniowo i odpartyjniona" - podkreślił lider SdPl.

    W jego ocenie, Tusk jest "więźniem programu PO, a raczej jego braku".

    "Program Platformy Obywatelskiej sprowadzał się w tych wyborach (parlamentarnych) do hasła 3x15. To nie był program dla Polski i budził on wątpliwości, czy Platforma Obywatelska opowiada się za solidarnością społeczną" - zaznaczył polityk Socjaldemokracji.

  Z kolei Lech Kaczyński - zdaniem Borowskiego - próbuje  "skrzętnie ukrywać", że Polska solidarna jest czymś więcej niż tylko "hasłem i słusznym stwierdzeniem", że Polska nie może być krajem tylko dla bogatych.

    "Układ, w którym Polacy mają być skazani na wybór tylko między dwoma kandydatami - PiS i PO - jest złym układem dla Polski. Już dzisiaj widać, że te dwa ugrupowania nie pogodzą się" - zaznaczył polityk SdPl.

    Jak dodał, jego oferta - prezydenta spoza układu obu partii - jest propozycją, która "wychodzi naprzeciw interesom Polski". "Jeśli przesądzimy, że wybór jest tylko między tymi dwoma kandydatami, to do wyborów prezydenckich pójdzie jeszcze mniej Polaków, niż poszło do wyborów parlamentarnych" - argumentował lider SdPl.

    "Jeszcze jestem w grze, oferuję swoją kandydaturę. To jest najlepsza propozycja dla Polski" - powiedział Borowski.