Boryszew podpadł analitykom

GRA
14-03-2012, 00:00

Nieprzekonujący model biznesowy, kiepskie perspektywy na 2012 r. — na to zwrócili uwagę specjaliści DM BZ WBK.

Wejście do WIG20 to dla spółki przyciągnięcie światła reflektorów. A także spojrzeń analityków. Tak specjaliści z Domu Maklerskiego BZ WBK wyjaśniają swoje zainteresowanie Boryszewem, przemysłową grupą kontrolowaną przez Romana Karkosika. Boryszew powróci do grona największych firm na GPW w poniedziałek. W pierwszym raporcie dostał od DM BZ WBK notę „sprzedaj”, z ceną docelową na poziomie 0,55 zł (wczorajsze zamknięcie to 0,79 zł). Nieprzekonujący model biznesowy, przedłużająca się restrukturyzacja segmentu automotive oraz kiepskie perspektywy na 2012 r. — na te elementy zwrócili uwagę autorzy raportu. Spodziewają się, że zysk netto grupy spadnie w tym roku o 44 proc., m.in. z powodu słabszych wyników zależnego Impexmetalu specjalizującego się w przetwórstwie metali. Analitycy prognozują, że Boryszew osiągnie w tym roku 4,6 mld zł przychodów, 272 mln zł zysku EBITDA i 81 mln zł zysku netto. Zarząd na razie nie podawaje własnych szacunków. Na ocenę Boryszewa nie wpływa ogłoszone wczoraj od dawna oczekiwane przejęcie aktywów niemieckiej grupy Ymos. Za 41 mln zł spółka kupuje dostawcę galwanizowanych i chromowanych części plastikowych, m.in. dla Volkswagena, Daimlera, Bentleya i Rolls-Royce’a.

— Oprócz korzyści związanych ze zwiększeniem skali i wejściem w nowy obszar produkcji, transakcja przyniesie synergie kosztowe dzięki połączeniu parków maszynowych, działów R&Di sprzedaży — mówi Paweł Miller z zarządu Boryszewa.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: GRA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Boryszew podpadł analitykom