Boryszew wciąż stawia na chemię

Michał Śliwiński
opublikowano: 2000-08-17 00:00

Boryszew wciąż stawia na chemię

Po przejęciu kontroli nad Boryszewem przez rodzinę Karkosików wielu obserwatorów rynku przewidywało zmiany w zakresie prowadzonej przez spółkę działalności.

Za początek zmian uznano propozycję rozszerzenia statutowego przedmiotu działalności spółki o obrót energią elektryczną oraz jej przesył. Uchwałę w tej sprawie podjęto na wczorajszym walnym zgromadzeniu akcjonariuszy. Tymczasem rozszerzenie zakresu działalności nie jest związane ze zmianami w profilu dotychczasowej działalności sochaczewskiej spółki i ma bardziej prozaiczny niż rewolucyjny charakter.

— Wprowadzone zmiany w statucie mają tak naprawdę tylko formalny charakter. Wynikają bowiem z nowego prawa energetycznego, które obligatoryjnie wymaga od firm zajmujących się przesyłem energii elektrycznej posiadania zezwalającej na to koncesji . Ponieważ Boryszew jest dostawcą prądu dla swoich spółek zależnych, które znajdują się na jego terenie, musiał więc rozszerzyć profil swojej działalności. Wiąże się to ze zmianami w statucie, co z kolei może być dokonane tylko na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy. Boryszew był dostawcą prądu dla tych spółek przed WZA, a teraz będzie to musiał zalegalizować — twierdzi przedstawiciel spółki.

Spółka nie planuje żadnych rewolucyjnych zmian, a głównym źródłem jej przychodów w dalszym ciągu pozostanie działalność w branży chemicznej. Po pierwszym półroczu Boryszew uzyskał przychody wysokości 45,634 mln zł oraz zysk netto wynoszący 680 tys zł. Mimo że półrocze jest wyraźnie gorsze pod względem generowania zysków, wyniki są i tak lepsze niż w analogicznym okresie w 1999 roku, który spółka zakończyła z ponad 10 mln zł zysku netto.