Drugie półrocze ma być dla Banku Ochrony Środowiska zdecydowanie lepsze od pierwszego. Dlatego spółka nie planuje korekty prognozy wyniku finansowego.
W pierwszym półroczu Bank Ochrony Środowiska (BOŚ) wypracował 11,5 mln zł zysku netto. To zaledwie około jednej czwartej tego, co zarząd zaplanował na ten rok.
— Prognozowaliśmy, że zysk netto wyniesie w tym roku 45 mln zł i na razie nie zamierzamy dokonywać żadnej korekty — mówi Józef Kozioł, prezes BOŚ.
Analitycy rynku są jednak sceptyczni.
— Myślę, że BOŚ zdecyduje się na korektę prognozy wyniku w czwartym kwartale. Nie sądzę, by udało mu się zarobić przez pół roku 33,5 mln zł — mówi Marcin Materna, analityk Millennium DM.
Zaplanowany wynik BOŚ zamierza osiągnąć dzięki przyspieszeniu rozwoju. Wraca do walki o klientów detalicznych, zamierza także zdobywać więcej firm z sektora małych i średnich przedsiębiorstw.
— Chcemy ułatwić klientom indywidualnym i firmom dostęp do naszej oferty. Dlatego od początku roku otworzyliśmy 13 nowych punktów sprzedaży, rozszerzając sieć do 71 placówek — mówi Józef Kozioł.
Na ten rok spółka zaplanowała 18- -proc. wzrost akcji kredytowej.
W pierwszym półroczu, w porównaniu z pierwszą połową 2002 r., wartość portfela wzrosła o ponad 11 proc.
W przyszłości bank nie wyklucza obsługi klientów również przez internet. Jednak na razie czeka go wybór zintegrowanego systemu informatycznego.
— Myślę, że wyboru takiego dokonamy pod koniec roku. Na razie trwają analizy funkcjonalności, jakie musi spełnić ten system — wyjaśnia Józef Kozioł.