BOŚ zrealizuje prognozy

Beata Tomaszkiewicz
opublikowano: 2005-01-11 00:00

W 2004 r. BOŚ udało się wypełnić zobowiązania. Ten rok ma być jeszcze lepszy, będzie to zasługą rozwoju akcji kredytowej.

Do tej pory Bank Ochrony Środowiska (BOŚ) nie miał szczęścia do realizacji prognoz. W 2003 r. miał wypracować około 40 mln zł, a zarobił 22 mln zł. W ubiegłym roku wynik netto miał sięgnąć 37 mln zł.

— Sądzę, że w 2004 r. wywiązaliśmy się z zobowiązań. Wiąże się to z szybszą dynamiką rozwoju gospodarki, co zaowocowało lepszymi wynikami — mówi Józef Kozioł, prezes BOŚ.

Zastrzega, że wynik bada jeszcze audytor.

Szef BOŚ ujawnia, że dobry wynik jest rezultatem 300-proc. wzrostu, w porównaniu z 2003 r., kredytów ekologicznych, a także detalicznych, w tym hipotecznych.

— W tym roku oczekuję także znacznego wzrostu sumy bilansowej, co będzie wynikiem utrzymania wzrostu akcji kredytowej, a także zwiększeniem działalności na rynku transakcji pośredniczących — wyjaśnia Józef Kozioł.

Przekonuje, że tegoroczne wyniki finansowe powinny być jeszcze wyższe od zanotowanych w 2004 r.

— Zadaniem banku będzie również wzmocnienie pozycji na rynku detalicznym oraz małych i średnich firm — dodaje prezes.

Osiągnięcie widocznego udziału w detalu i zwiększenie z 1,7 do 5 proc. udziału w rynku małych i średnich firm przyjęto w strategii rozwoju BOŚ do 2007 r.

— W ubiegłym roku otworzyliśmy 20 placówek i w tym otworzymy drugie tyle — twierdzi prezes.

Docelowo bank ma mieć 110 oddziałów. Nie wiadomo natomiast, co z zapowiadanym dwa lata temu dokapitalizowaniem BOŚ i z przejęciem kontroli przez skandynawski SEB, jednego z inwestorów banku, co jesienią 2004 r. zapowiadał Mats Kjaer, odpowiedzialny za inwestycje w Europie Środkowej.