Bowim stawia na detal i… kolej

opublikowano: 28-10-2018, 22:00

Spółka planuje akwizycje, by sprzedawać stal Kowalskiemu. Musi też zbudować bocznicę, ale oferty są zbyt wysokie

Bowim, jeden z największych dystrybutorów stali, jest na półmetku realizacji strategii. W tym roku zainwestował już 20 mln zł, m.in. budując w Sosnowcu magazyn wysokiego składowania towarów. Bowim Podkarpacie został przeniesiony do nowo wybudowanego centrum magazynowo-dystrybucyjnego w Rzeszowie. Jeszcze w tym roku planuje inwestycje w systemy informatyczne itp.

Wysokie ceny i popyt na stal zachęcają przedsiębiorców do rozwoju
biznesu. Droższe wyroby hutnicze powodują m.in. wzrost stawek za usługi
budowlane, co utrudnia firmom stalowym inwestycje. Przekonał się o tym Bowim,
którego członkiem zarządu jest Jacek Rożek.
Zobacz więcej

NACZYNIA POŁĄCZONE:

Wysokie ceny i popyt na stal zachęcają przedsiębiorców do rozwoju biznesu. Droższe wyroby hutnicze powodują m.in. wzrost stawek za usługi budowlane, co utrudnia firmom stalowym inwestycje. Przekonał się o tym Bowim, którego członkiem zarządu jest Jacek Rożek. Fot. Tomasz Pikuła

Dla Kowalskiego

Duże wyzwania czekają spółkę w latach 2019-20.

— Planujemy akwizycje, wynajem lub budowę magazynów, by poszerzyć zakres sprzedaży wyrobów stalowych dla klientów detalicznych. Mam na myśli zarówno nabywców indywidualnych, jak i małe i średnie firmy — mówi Jacek Rożek, wiceprezes Bowimu.

Nie ujawnia wartości planowanych nakładów, bo zależy ona od modelu realizowanych inwestycji. Około 15 mln zł ma natomiast pochłonąć w przyszłym roku zakup maszyny do cięcia blach gorącowalcowanych. Jej uruchomienie wymaga zmiany struktury dostaw. Obecnie sporo potrzebnej do przetworzenia stali Bowin kupuje na Ukrainie — dociera ona szerokim torem do Sławkowa i stamtąd samochodami jest przewożona do Sosnowca.

Powrót na tory

— W przeszłości korzystaliśmy z transportu kolejowego i bocznicy należącej do grupy ArcelorMittal Poland, ale po kryzysie w 2009 r. i my, i grupa z niej nie korzystamy. Teraz chcemy jednak wznowić dostawy koleją, dlatego przymierzamy się do budowy własnej bocznicy — mówi Jacek Rożek.

Zdaniem Jacka Rożka, jest ona niezbędna, by sprawnie realizować dostawy blach gorącowalcowanych przetwarzanych na nowej linii do cięcia. Szybką budowę bocznicy utrudnia jednak… boom na rynku budowlanym.

— Oferty firm budowlanych są dwukrotnie wyższe niż założenia kosztowe, które poczyniliśmy planując inwestycje — mówi Jacek Rożek.

Z tym samym problemem spotykają się państwowi inwestorzy, którzy realizują duże projekty infrastrukturalne. Często zdarza się, że unieważniają przetargi, Bowim natomiast postanowił przełożyć termin realizacji inwestycji. Planował ją na 2019 r., ale przesunął o rok, licząc na to, że wówczas usługi budowlane nieco stanieją.

Przedawniony VAT

Bowim czeka też na rozstrzygnięcie spraw związanych z oskarżeniem go przed laty przez fiskusa o niedochowanie należytej staranności w wyborze kontrahentów, którzy wyłudzali VAT. W jednym przypadku zdobył korzystny wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego (NSA), ale czeka na rozpatrzenie zażalenia izby skarbowej. W drugim natomiast czeka na wyznaczenie terminu rozprawy w NSA.

Jacek Rożek podkreśla, że wraz z końcem października znika ryzyko oskarżenia i wezwania spółki przez fiskusa do zapłaty zaległego VAT-u w razie wykrycia kolejnych nadużyć podatkowych jej dostawców. W październiku 2013 r. wprowadzono bowiem system odwróconego VAT-u, a rozliczenia sprzed tego okresu przedawniły się i nie mogą już być przedmiotem podatkowych sporów.

 

OKIEM EKSPERTA

Bez podatku

JAKUB MAJEWSKI, prezes Fundacji ProKolej

Coraz wyższe ceny paliw oraz wprowadzanie w Unii Europejskiej ograniczeń dla transportu drogowego będą skłaniały coraz więcej firm do ponownego korzystania z transportu kolejowego. Do budowy i ponownego korzystania z bocznic może ich także skłonić wprowadzone niedawno zwolnienie ich użytkowników z podatku od nieruchomości.

 

OKIEM BRANŻY

Opóźniona kumulacja

JAN STYLIŃSKI, prezes Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa

Długotrwałe postępowania przetargowe oraz opóźnienia w realizacji kontraktów powodują, że szczyt inwestycyjny przesunął się na lata 2020-21. Wówczas nastąpi kumulacja i firmy budowane nie będą miały potencjału do realizacji mniejszych inwestycji, np. bocznicowych. Szacujemy, że już w 2019 r. wartość produkcji budowlano-montażowej sięgnie 230 mld zł, a w tym roku nieco przekroczy 200 mld zł. Wykonawcy mogą być zainteresowani mniejszymi projektami, kiedy będą wygaszane duże programy infrastrukturalne, czyli w latach 2022-23.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Bowim stawia na detal i… kolej